głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika kitsuneee

Nie mam pojęcia  czy chociaż podejrzewasz  ile dla mnie znaczysz. Nie zdajesz sobie sprawy pewnie z tego  jak cholernie cierpię gdy słysze  że jesteś nie w humorze  że w Twoim głosie nie ma tego uśmiechu. Kurewsko wnerwia mnie wtedy moja bezsilność. Świadomość  że tak mało mogę zrobić  żebyś znów się uśmiechnęła. Albo gdy piszesz te pieprzone trzy kropki na końcu zdania... wtedy już wiem  że pewnie leżysz tam u siebie i nawiedzają Cie chore myśli. I co ja wtedy mogę zrobić? Przecież nie przybiegnę do Ciebie  nie przytulę mocno i nie zapewnię  że będzie dobrze  choć kurewsko mocno bym tego chciał. Sam potem łażę jak zombi po pokoju albo położę się na łóżko  zgaszę światło w pokoju i tuląc telefon do piersi modlę się  żeby nic nie zaprzątało Twojego szczęścia...

prayer dodano: 3 września 2011

Nie mam pojęcia, czy chociaż podejrzewasz, ile dla mnie znaczysz. Nie zdajesz sobie sprawy pewnie z tego, jak cholernie cierpię gdy słysze, że jesteś nie w humorze, że w Twoim głosie nie ma tego uśmiechu. Kurewsko wnerwia mnie wtedy moja bezsilność. Świadomość, że tak mało mogę zrobić, żebyś znów się uśmiechnęła. Albo gdy piszesz te pieprzone trzy kropki na końcu zdania... wtedy już wiem, że pewnie leżysz tam u siebie i nawiedzają Cie chore myśli. I co ja wtedy mogę zrobić? Przecież nie przybiegnę do Ciebie, nie przytulę mocno i nie zapewnię, że będzie dobrze, choć kurewsko mocno bym tego chciał. Sam potem łażę jak zombi po pokoju albo położę się na łóżko, zgaszę światło w pokoju i tuląc telefon do piersi modlę się, żeby nic nie zaprzątało Twojego szczęścia...

Posłuchaj  chodź ze mną  chociaż zupełnie nie wiem dokąd. Chodź ze mną by sens nadać życia krokom. Ze mną ku słońcu  może gdzieś nad przepaść ze mną. Po szczęście albo po szaleństwo w ciemność ze mną. Marsz długi jak mało  marsz niemal w nieskończoność. Za ręce by razem iść ku losowi nawet spłonąć.Chociaż na chwilę pomóż mi iść nie będzie lekko.Tą drogą cierni może ku krawędzie chodź ze mną. Do obiecanej ziemi wierzę  że ten marsz coś zmieni. Idź  idź...i nawet pod wiatr idź ze mną. By w przyszłość bezczelnie patrzeć.Wyciągnąć środkowe palce chodź za mną  chodź ze mną choć nic nie mogę Ci obiecać. Na fart nie ma co czekać uwierz w to. I chodź choć nie znam celu drogi uczyń to. Sam dla siebie zmień coś. Podnieś pierwszy raz w życiu rękę. I chodź ze mną gdzieś sam nie wiem dokąd jeszcze..

prayer dodano: 3 września 2011

Posłuchaj, chodź ze mną, chociaż zupełnie nie wiem dokąd. Chodź ze mną by sens nadać życia krokom. Ze mną ku słońcu, może gdzieś nad przepaść ze mną. Po szczęście albo po szaleństwo w ciemność ze mną. Marsz długi jak mało, marsz niemal w nieskończoność. Za ręce by razem iść ku losowi nawet spłonąć.Chociaż na chwilę pomóż mi iść nie będzie lekko.Tą drogą cierni może ku krawędzie chodź ze mną. Do obiecanej ziemi wierzę, że ten marsz coś zmieni. Idź, idź...i nawet pod wiatr idź ze mną. By w przyszłość bezczelnie patrzeć.Wyciągnąć środkowe palce chodź za mną, chodź ze mną choć nic nie mogę Ci obiecać. Na fart nie ma co czekać uwierz w to. I chodź choć nie znam celu drogi uczyń to. Sam dla siebie zmień coś. Podnieś pierwszy raz w życiu rękę. I chodź ze mną gdzieś sam nie wiem dokąd jeszcze..

Pozostanę tu przy tobie  dopóki przychodzić będziesz na brzeg tej rzeki. A gdy pójdziesz spać  ułożę się do snu u drzwi twojego pokoju. A kiedy odjedziesz  podążę twoim śladem. Aż powiesz mi: Zostaw mnie!  a wtedy odejdę. Ale do końca moich dni nie przestanę Cię kochać.

prayer dodano: 3 września 2011

Pozostanę tu przy tobie, dopóki przychodzić będziesz na brzeg tej rzeki. A gdy pójdziesz spać, ułożę się do snu u drzwi twojego pokoju. A kiedy odjedziesz, podążę twoim śladem. Aż powiesz mi: Zostaw mnie!, a wtedy odejdę. Ale do końca moich dni nie przestanę Cię kochać.

Jestem wredna i często zdarzają mi się egoistyczne zachowania. Po za tym ludzi traktuje z góry. Mam wysokie mniemanie o sobie. Ciesze się z tego co mam mając wrażenie  że na niektóre rzeczy nie zasługuje. Jestem chętna do pomocy  ale tylko w niewielkich sprawach  ponieważ jestem również strasznym leniem. Uwielbiam jeść słodycze  obijać się i fałszować bardzo głośno. Mogłabym wymieniać i wymieniać  a i tak nie będziesz wiedzieć o mnie nic. To mój mały urok. Nie dam się poznać nikomu. Ja o sobie wiem najwięcej  nie znaczy  że wszystko.

prayer dodano: 3 września 2011

Jestem wredna i często zdarzają mi się egoistyczne zachowania. Po za tym ludzi traktuje z góry. Mam wysokie mniemanie o sobie. Ciesze się z tego co mam mając wrażenie, że na niektóre rzeczy nie zasługuje. Jestem chętna do pomocy, ale tylko w niewielkich sprawach, ponieważ jestem również strasznym leniem. Uwielbiam jeść słodycze, obijać się i fałszować bardzo głośno. Mogłabym wymieniać i wymieniać, a i tak nie będziesz wiedzieć o mnie nic. To mój mały urok. Nie dam się poznać nikomu. Ja o sobie wiem najwięcej, nie znaczy, że wszystko.

Bardzo mi trudno zaakceptować zmiany: zakochać się w kimś  nawet związać się z tą osobą  a potem zerwać i zapomnieć. Nie można zmieniać ludzi jak jakichś płatków śniadaniowych. Chyba nigdy nie zapomnę nikogo z kim byłam. Bo każda z tych osób miała swoje specyficzne zalety. Nie da się zastąpić jednej osoby kimś innym.Kiedy już się kogoś utraci..

prayer dodano: 3 września 2011

Bardzo mi trudno zaakceptować zmiany: zakochać się w kimś, nawet związać się z tą osobą, a potem zerwać i zapomnieć. Nie można zmieniać ludzi jak jakichś płatków śniadaniowych. Chyba nigdy nie zapomnę nikogo z kim byłam. Bo każda z tych osób miała swoje specyficzne zalety. Nie da się zastąpić jednej osoby kimś innym.Kiedy już się kogoś utraci..

Bo ja lubię do Ciebie pisać. Z różnych powodów. Między innymi dlatego  że chcę  żebyś wiedział  że myślę o Tobie. To dość egoistyczna pobudka  ale nie mam zamiaru się jej wypierać. A myślę dużo i często. Właściwie myśli o Tobie towarzyszą mi w każdej sytuacji. I nie masz pojęcia  jak bardzo mi z tym dobrze. A przy okazji wymyślam różne rzeczy. Z którymi też przeważnie jest mi dobrze. Bo bardzo wysoko cenię fakt  że zaistniałeś w moim życiu. Ostatnio zresztą trudno używać takich słów jak  cenię . Ostatnio czasami wydaje mi się  że słowa są za małe. Dlatego dziękuję Ci. Dziękuję Ci z całą powagą i nieuchronnym lekkim wzruszeniem za to  że jesteś. I że ja mogę być.

prayer dodano: 3 września 2011

Bo ja lubię do Ciebie pisać. Z różnych powodów. Między innymi dlatego, że chcę, żebyś wiedział, że myślę o Tobie. To dość egoistyczna pobudka, ale nie mam zamiaru się jej wypierać. A myślę dużo i często. Właściwie myśli o Tobie towarzyszą mi w każdej sytuacji. I nie masz pojęcia, jak bardzo mi z tym dobrze. A przy okazji wymyślam różne rzeczy. Z którymi też przeważnie jest mi dobrze. Bo bardzo wysoko cenię fakt, że zaistniałeś w moim życiu. Ostatnio zresztą trudno używać takich słów jak "cenię". Ostatnio czasami wydaje mi się, że słowa są za małe. Dlatego dziękuję Ci. Dziękuję Ci z całą powagą i nieuchronnym lekkim wzruszeniem za to, że jesteś. I że ja mogę być.

Wiecznie tkwimy w tym  czego nie ma. O czymś marzymy  za czymś tęsknimy  do czegoś wzdychamy  opłakujemy straty  wyliczamy  czego ciągle nam brakuje. Dlatego   nie ma nic. Całą teraźniejszość pochłania nasze narzekanie  ciągłe rozczarowania. Potrafimy czekać na coś cały miesiąc  nie myśląc o niczym innym  byle wytrwać do tej jednej  wyznaczonej daty. Nie raz  wbrew wszelkim staraniom  nie możemy tam być  tego zrobić  jego jej spotkać  tego czy srego zobaczyć. I co teraz?

prayer dodano: 3 września 2011

Wiecznie tkwimy w tym, czego nie ma. O czymś marzymy, za czymś tęsknimy, do czegoś wzdychamy, opłakujemy straty, wyliczamy, czego ciągle nam brakuje. Dlatego - nie ma nic. Całą teraźniejszość pochłania nasze narzekanie, ciągłe rozczarowania. Potrafimy czekać na coś cały miesiąc, nie myśląc o niczym innym, byle wytrwać do tej jednej, wyznaczonej daty. Nie raz, wbrew wszelkim staraniom, nie możemy tam być, tego zrobić, jego/jej spotkać, tego czy srego zobaczyć. I co teraz?

Potrzeba wielu miesięcy  lat  aby móc znów spojrzeć sobie w oczy  zamienić kilka zdań  na nowo się dotknąć. Tysiące dni muszą minąć  aby wspomnienia tak nie uderzały do głowy  a serce nie krzyczało co chwila  że chce jeszcze. Proces odkochiwania się trwa niezmiernie długo i jest do cna wyniszczającym  bolesnym  jednakże skutkuje. Pamiętasz  ale już nie kochasz. Brakuje Ci Go na razy  ale nie wyrzekłabyś się wszystkiego  gdyby mógł wrócić. Na nowo możesz przebywać w Jego towarzystwie  śmiać się z Jego żartów.

prayer dodano: 3 września 2011

Potrzeba wielu miesięcy, lat, aby móc znów spojrzeć sobie w oczy, zamienić kilka zdań, na nowo się dotknąć. Tysiące dni muszą minąć, aby wspomnienia tak nie uderzały do głowy, a serce nie krzyczało co chwila, że chce jeszcze. Proces odkochiwania się trwa niezmiernie długo i jest do cna wyniszczającym, bolesnym, jednakże skutkuje. Pamiętasz, ale już nie kochasz. Brakuje Ci Go na razy, ale nie wyrzekłabyś się wszystkiego, gdyby mógł wrócić. Na nowo możesz przebywać w Jego towarzystwie, śmiać się z Jego żartów.

Mam dość słuchania tego  jak beznadziejna jestem. Wiem  że się zmieniłam. Uważacie  że na gorsze. Bo co? Bo nie jestem już taka miła dla wszystkich? Bo mam swoje zdanie i właśnie tego się trzymam? Egoistka? Nie sądzę. Ja po prostu w końcu ogarnęłam się po tym  jak skrzywdził mnie ten palant  a to jaka jestem to taka pewnego rodzaju bariera. Próbuje się bronić. Nie chcę przechodzić przez to kolejny raz.

prayer dodano: 3 września 2011

Mam dość słuchania tego, jak beznadziejna jestem. Wiem, że się zmieniłam. Uważacie, że na gorsze. Bo co? Bo nie jestem już taka miła dla wszystkich? Bo mam swoje zdanie i właśnie tego się trzymam? Egoistka? Nie sądzę. Ja po prostu w końcu ogarnęłam się po tym, jak skrzywdził mnie ten palant, a to jaka jestem to taka pewnego rodzaju bariera. Próbuje się bronić. Nie chcę przechodzić przez to kolejny raz.

jego obecność przy moim boku była czymś naturalnym. był obok niezależnie od każdej sytuacji. głęboko w pamięci zapadały mi wszystkie chwile  nawet te nieistotne  błahe. dobrze wiem  w jaki sposób trzyma długopis  jak śmiejąc się marszczy nos i jak patrzy  kiedy mówi o czymś co kocha. to piękne  że kiedy otwierałam oczy budząc się ze snu  widziałam jego twarz  która zapewniała mi ogromne poczucie bezpieczeństwa. czułam  że w końcu mam dla kogo żyć. był cudowną formą uzależnienia. poznanie jego osoby było najbardziej wartościowym darem  jaki kiedykolwiek dostałam. nikogo w moim życiu nie pokochałam tak mocno.

prayer dodano: 3 września 2011

jego obecność przy moim boku była czymś naturalnym. był obok niezależnie od każdej sytuacji. głęboko w pamięci zapadały mi wszystkie chwile, nawet te nieistotne, błahe. dobrze wiem, w jaki sposób trzyma długopis, jak śmiejąc się marszczy nos i jak patrzy, kiedy mówi o czymś co kocha. to piękne, że kiedy otwierałam oczy budząc się ze snu, widziałam jego twarz, która zapewniała mi ogromne poczucie bezpieczeństwa. czułam, że w końcu mam dla kogo żyć. był cudowną formą uzależnienia. poznanie jego osoby było najbardziej wartościowym darem, jaki kiedykolwiek dostałam. nikogo w moim życiu nie pokochałam tak mocno.

Jeśli do Ciebie nie dzwoni  to znaczy  że o Tobie nie myśli.  Skoro doprowadza do tego  że czegoś się po nim spodziewasz  a potem nie dotrzymuje słowa w mniej ważnych sprawach  tak samo będzie w sprawach wielkich. Pamiętaj o tym i zrozum  że nie martwi go to  że Cię rozczaruje.Nie warto być z kimś  kto nie dotrzymuje obietnic.Jeżeli nie stać go na niewielki wysiłek i zrobienie czegoś  co by Cię uspokoiło i załagodziło stale powracający konflikt  oznacza to  że nie szanuje Twoich uczuć i potrzeb.

prayer dodano: 3 września 2011

Jeśli do Ciebie nie dzwoni, to znaczy, że o Tobie nie myśli. Skoro doprowadza do tego, że czegoś się po nim spodziewasz, a potem nie dotrzymuje słowa w mniej ważnych sprawach, tak samo będzie w sprawach wielkich. Pamiętaj o tym i zrozum, że nie martwi go to, że Cię rozczaruje.Nie warto być z kimś, kto nie dotrzymuje obietnic.Jeżeli nie stać go na niewielki wysiłek i zrobienie czegoś, co by Cię uspokoiło i załagodziło stale powracający konflikt, oznacza to, że nie szanuje Twoich uczuć i potrzeb.

Czekała  aż czas uleczy jej duszę. Bezskutecznie. Codziennie zadawała sobie pytanie  czemu z każdym dniem czuje się gorzej. Wspomnienia opadały ją natarczywie  a jej umysł ogarnął paraliż. Znajdowała się w stanie kriogenicznego zawieszenia  zamrożona 28 kwietnia 2011 roku. Gdyby ją odmrozili i przywrócili do życia  okazałoby się  że wciąż bełkocze o tamtym dniu. Nie była w stanie spojrzeć w przyszłość  nie mogła nawet egzystować w teraźniejszości. Jedyną rzeczą  która różniła jeden dzień od drugiego   było z wolna gasnące światło w jej oczach. W nocy walczyła z sennością  a kiedy niezmiennie przegrywała te zmagania  dopadały ją  myśli.. że tamtego dnia jej życie zmieniło się nieodwracalnie i nigdy nie wróci do stanu sprzed piątku..28 kwietnia.

prayer dodano: 3 września 2011

Czekała, aż czas uleczy jej duszę. Bezskutecznie. Codziennie zadawała sobie pytanie, czemu z każdym dniem czuje się gorzej. Wspomnienia opadały ją natarczywie, a jej umysł ogarnął paraliż. Znajdowała się w stanie kriogenicznego zawieszenia, zamrożona 28 kwietnia 2011 roku. Gdyby ją odmrozili i przywrócili do życia, okazałoby się, że wciąż bełkocze o tamtym dniu. Nie była w stanie spojrzeć w przyszłość, nie mogła nawet egzystować w teraźniejszości. Jedyną rzeczą, która różniła jeden dzień od drugiego , było z wolna gasnące światło w jej oczach. W nocy walczyła z sennością, a kiedy niezmiennie przegrywała te zmagania, dopadały ją myśli.. że tamtego dnia jej życie zmieniło się nieodwracalnie i nigdy nie wróci do stanu sprzed piątku..28 kwietnia.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć