 |
O, Jesteś online. Napisz. Napisz do mnie. Napisz, napisz, napisz. W tym momencie, w tej chwili, teraz. Proszę, proszę, proszę napisz. Napisz, napisz, napisz, bo zaraz się rozpadnę, bo zaraz mi serce pęknie, bo czekam na ciebie. No napisz. Przecież widzisz to żółte słoneczko przy moim imieniu, napisz. Napisz pierwszy, bo ja już nie mam odwagi. Napisz, napisz, napisz. Zrób to dla mnie. O! Już cię nie ma. Kurwa. ** wezniepierdol.
|
|
 |
A na pościeli pozostał mi tylko zapach Twoich perfum. ** katarinakrk
|
|
 |
Mmmm.. nic tak nie uspokaja jak leżenie obok ukochanej osoby .. która cie obejmuje, którą cały czas czujesz jego zapach, smak ♥ ** contigoo.
|
|
 |
jak złapiesz jego wzrok jesteś mistrz !. ** contigoo.
|
|
 |
I to zajebiste uczucie kiedy wtuliłam się w jego klatkę piersiową czułam bicie jego serca. ♥ [Jamaika.♥]
|
|
 |
gdy dowiedziała się że za 5 minut będzie pod jej domem. myślała że serce złamie jej żebra. ** contigoo.
|
|
 |
Szaleje w eufori przez Twój kazdy pocałunek. [Amfa]
|
|
 |
gdy już poradziła sobie z tym że to już koniec. on nagle pojawił się przed drzwiami, z tymi swoimi pięknymi oczami. potem czas leciał jak w bajce. Dziękuje. ** contigoo.
|
|
 |
Bo ona ma sześć różnych uśmiechów : Pierwszy , gdy coś ją naprawdę rozśmieszy . Drugi , gdy śmieje się z grzeczności . Trzeci , gdy snuje plany . Czwarty , gdy śmieje się sama z siebie . Piąty , gdy czuje się niezręcznie . I szósty , gdy .. Szósty , gdy Go widzi ../ love_krove_karmelkowe
|
|
 |
- pokaż ręce. - rozkazała mi przyjaciółka patrząc na mnie podejrzanie. - daj spokój. - syknęłam ściskając rękawy od bluzy w dłonie. - pokaż mi ręce. - krzyknęła wstając z krzesła wtedy wpadł do kuchni jej brat z którym od miesiąca pisałam i na którym mi zależało. - co się tu dzieje? - zapytał przerażony. - pokażesz mi kurwa te ręce czy sama mam zobaczyć? - krzyczała na mnie ciągle, po chwili podeszła do mnie i zaczęła mnie szarpać. - spierdalaj, opanuj się. - rzuciłam odpychając ją. - przepraszam. - wyszeptała odgarniając włosy z czoła. podszedł do mnie on i podkasał mi rękawy od bluzy, po chwili usiadł łapiąc się za głowę. - to jest mój sposób na problemy, tylko cięcie się pomaga mi się wyluzować i dojść do siebie, nie próbujcie mnie pouczać bo nie potrafię przestać. - powiedziałam i zabierając kurtkę wyszłam. / grozisz_ mi_xd
|
|
 |
- Kochasz mnie ? - Nie ... ale chciałabym. / xfucktycznie .
|
|
|
|