 |
|
Kiedyś wysiądę na stacji po drugiej stronie globu i zrobię coś z tym życiem, zanim trafię z nim do grobu.
|
|
 |
|
I wciąż pamiętam jak zamiast wkurzającej melodyjki budziły mnie wiadomości od Ciebie. Wtedy zdecydowanie mogłam powiedzieć, że poranki są piękne. Pamiętam nasze szczere rozmowy do białego rana. Nie okazywaliśmy zmęczenia, mimo opadających powiek, tylko po to, aby nie marnować naszego wspólnego czasu na coś tak przyziemnego jak spanie. Pamiętam te urocze wybuchy zazdrości, zupełnie bezpodstawne, jednak podkreślające nasze wyjątkowe więzi. Pamiętam te wszystkie błahostki, które dla człowieka z zewnątrz nie miałyby żadnego znaczenia, jednak dla mnie były najcudowniejszymi momentami, jakie mogłam sobie wyobrazić. A wiesz co najbardziej mnie martwi? Że będziesz pamiętał jedynie nasze kłótnie, a o tych wszystkich pięknych rzeczach zapomnisz... / welcometoreality
|
|
 |
|
Ona upada samotnie, tak jakby nikt nie chciał jej zobaczyć, jakby była zbyt skomplikowana dla prostego świata... / welcometoreality
|
|
 |
|
"Kochanie, jeśli płaczesz z jakiegokolwiek powodu, nie płacz, bądź silna..." - JB
|
|
 |
|
Tak bardzo chciałabym być obojętna na to wszystko. Nie przejmować się, że z każdym dniem roztrzaskujesz moje serce na coraz drobniejsze kawałeczki, aż w końcu zostanie z nich jedynie popiół, nic nie warty dla Ciebie kurz. Chciałabym z dumą w głosie powiedzieć Ci, że tak naprawdę nigdy Cię nie kochałam, że nic już dla mnie nie znaczysz, jednak nie jestem tak dobrą oszustką jak Ty. I szczerze mówiąc, każda rzecz, wszystko co robię przypomina mi o Tobie. Bo podobno nie warte nas osoby zostają w naszym umyśle najdłużej. / welcometoreality
|
|
 |
|
Gdy Ciebie zabraknie i ziemia rozstąpi się w nicości- trwam.
|
|
 |
|
Być nikim dla kogoś, kto znaczy dla Ciebie więcej niż wszystko...
|
|
 |
|
Ona pragnęła zmienić swoją wyidealizowaną rzeczywistość. Nudziło ją jej perfekcyjne życie, wysłane różami... pragnęła dojrzeć ich kolce. Wtedy na jej drodze stanął on. Chłopak, który był jej przeciwieństwem, ale już w pierwszej sekundzie zapisały się w jej sercu jego niebieskie oczy. Pragnęła stać się taka jak on, chodzić po jego ścieżkach, żyć w jego ramionach. I on pozwolił jej na to. Obiecał jej, że będzie szczęśliwa. Po kilku miesiącach? Spełniło się jej marzenie- była taka jak on. Nie pachniała już drogimi perfumami, a dymem nikotynowym. Nie jadała na śniadanie jej ulubionych dań, za to jej posiłkiem była dawka białego proszku, pastylek lub płynu w brudnej strzykawce. Leżąc w zakurzonym kącie ich mieszkania, w brudnych ubraniach, z okrągłymi śladami na rękach, z ciężkimi powiekami i zniszczonym życiem... umierała, jednak była szczęśliwa. Zabiły ją jej kolce, podczas gdy wszystkie róże zwiędły... spojrzała w jego niebieskie oczy i odpłynęła w chorą rzeczywistość. / welcometoreality
|
|
 |
|
Z nami? Na początku wielkie zauroczenie, wspólne tygodnie i zapewnianie, że tak będzie już zawsze. Potem nadszedł koniec, z dnia na dzień, jeb, to jednak nie to, nie ta droga. Mój płacz i szczerze to niewiele pamiętam z tamtego okresu, pamiętam tylko, że bardzo bolało. Kiedy było lepiej, kiedy zrobiłam pierwszy samodzielny krok odezwał się. Prosił o drugą szansę, mówił jaka jestem cudowna i jak cholernie żałuję, że to spieprzył. Odwlekałam to pierwsze spotkanie, broniłam się przed tym, bo przecież co jeśli znowu zrani? Dostał drugą szansę i wiesz co? Miałam rację, zranił po raz kolejny./esperer
|
|
 |
|
Nie potrafię zrobić tego z klasą. Nie umiem po prostu wyjść i zamykając za sobą drzwi, nie wybuchnąć płaczem. Nie poradzę sobie z udawaniem,że wszystko jest dobrze, a zerwanie nic dla mnie nie znaczy, bo znaczy tyle co koniec świata./esperer
|
|
|
|