głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika katee

ze spokojną miną wsłuchiwałam się w opowieść kumpeli o Jej ostatnim spotkaniu z gościem do którego wzdychała od jakiegoś czasu. uśmiech nie schodził z Jej twarzy  magiczne iskierki przemieszały się po oczach.   jezu  a słuchaj. powiedział nawet  że mnie kocha!   pisnęła w końcu prawie płacząc ze szczęścia. spojrzałam na Nią ze spokojną  a zarazem podejrzliwą miną.   kiedy się właściwie widzieliście?   zagadnęłam jak gdyby nigdy nic.   no... w piątek.   odpowiedziała po chwili zdezorientowana. pokręciłam jedynie nieznacznie głową. nie wyprowadziłam jej z błędu mówiąc  że wypadało wtedy prima aprilis. nie potrafiłam Jej odebrać tej chwilowej euforii. niech się uśmiecha  póki potrafi.

definicjamiloscii dodano: 4 kwietnia 2011

ze spokojną miną wsłuchiwałam się w opowieść kumpeli o Jej ostatnim spotkaniu z gościem do którego wzdychała od jakiegoś czasu. uśmiech nie schodził z Jej twarzy, magiczne iskierki przemieszały się po oczach. - jezu, a słuchaj. powiedział nawet, że mnie kocha! - pisnęła w końcu prawie płacząc ze szczęścia. spojrzałam na Nią ze spokojną, a zarazem podejrzliwą miną. - kiedy się właściwie widzieliście? - zagadnęłam jak gdyby nigdy nic. - no... w piątek. - odpowiedziała po chwili zdezorientowana. pokręciłam jedynie nieznacznie głową. nie wyprowadziłam jej z błędu mówiąc, że wypadało wtedy prima aprilis. nie potrafiłam Jej odebrać tej chwilowej euforii. niech się uśmiecha, póki potrafi.

A gdyby tak cofnąć czas i mieć znowu po 12 lat

patyska dodano: 4 kwietnia 2011

A gdyby tak cofnąć czas i mieć znowu po 12 lat

pierwszego kwietnia powiedziałam Mu  że zapomniałam  już nie kocham. uśmiechając się westchnął z ulgą. oznajmił  iż myślał już  że nie dane Mu będzie usłyszeć żadnej prawdy tego dnia. kretyn. na prawdę uwierzył.

definicjamiloscii dodano: 3 kwietnia 2011

pierwszego kwietnia powiedziałam Mu, że zapomniałam, już nie kocham. uśmiechając się westchnął z ulgą. oznajmił, iż myślał już, że nie dane Mu będzie usłyszeć żadnej prawdy tego dnia. kretyn. na prawdę uwierzył.

weź przykład z dzieci. to nic  że w Twoim przypadku krew nie leje się z kolan czy łokci  a z serca. mimo łez szklących oczy  podnieś się. możesz krzyczeć  okazywać swój ból na zewnątrz  ale zawsze wstawaj. nigdy nie pozwól sobie na zbyt długi upadek  bo zdepczą Cię jak zwyczajnego robaka.

definicjamiloscii dodano: 3 kwietnia 2011

weź przykład z dzieci. to nic, że w Twoim przypadku krew nie leje się z kolan czy łokci, a z serca. mimo łez szklących oczy, podnieś się. możesz krzyczeć, okazywać swój ból na zewnątrz, ale zawsze wstawaj. nigdy nie pozwól sobie na zbyt długi upadek, bo zdepczą Cię jak zwyczajnego robaka.

dodaj bawienie się mną do swoich zainteresowań na facebooku.

definicjamiloscii dodano: 2 kwietnia 2011

dodaj bawienie się mną do swoich zainteresowań na facebooku.

A kiedyś Ci powiem  że kochałam Cię najmocniej na świecie  że byłeś dla mnie najważniejszy z podkreśleniem głosowym na słowo : „BYŁEŚ ! „

he_could_be_the_one dodano: 2 kwietnia 2011

A kiedyś Ci powiem, że kochałam Cię najmocniej na świecie, że byłeś dla mnie najważniejszy z podkreśleniem głosowym na słowo : „BYŁEŚ ! „

Sama na swoje żądanie poplątałam sobie życie  teraz nie umiem sobie z tym poradzić…

he_could_be_the_one dodano: 2 kwietnia 2011

Sama na swoje żądanie poplątałam sobie życie, teraz nie umiem sobie z tym poradzić…

Dziś wstałam z nową nadzieją.  Nadzieją na to  że już w końcu moje serce… ja sobie odpuszczę Ciebie.  A może nadzieją na to  że spojrzysz na mnie i zauważysz we mnie  To co ja już od bardzo dawna w Tobie kocham…

he_could_be_the_one dodano: 2 kwietnia 2011

Dziś wstałam z nową nadzieją. Nadzieją na to, że już w końcu moje serce… ja sobie odpuszczę Ciebie. A może nadzieją na to, że spojrzysz na mnie i zauważysz we mnie To co ja już od bardzo dawna w Tobie kocham…

I nie jest mi smutno dlatego  że się pokłóciliśmy  Tylko dlatego  że ja kolejny raz zaufałam niepotrzebnie…

he_could_be_the_one dodano: 2 kwietnia 2011

I nie jest mi smutno dlatego, że się pokłóciliśmy, Tylko dlatego, że ja kolejny raz zaufałam niepotrzebnie…

widzisz  minął prawie rok  a ja wciąż pamiętam tamten dzień. moje chore pretensje  i Twoją krótką odpowiedź   kocham inną.

definicjamiloscii dodano: 2 kwietnia 2011

widzisz, minął prawie rok, a ja wciąż pamiętam tamten dzień. moje chore pretensje, i Twoją krótką odpowiedź - kocham inną.

wplótł dłoń w moje włosy muskając delikatnie kciukiem moją dolną wargę.   na tym polega związek. na dostrzeganiu niedoskonałości i akceptowaniu ich. na kompromisach  poprawianiu tego  co jest niewłaściwie.   kontynuowałam zaczęty chwilę wcześniej wywód.   nie dasz sobie przy mnie rady  nie jestem skory to jakichkolwiek drastycznych nowości. nie zmienię się  nigdy.   przekonywał mnie do swojego zdania w dalszym ciągu spokojnym tonem  mierząc dokładnie moje spojrzenie szklące się łzami na znak bezsilności.   nie musisz się zmieniać. idealnie pasujesz mi taki  jaki jesteś.   jesteś pewna?   kręcił głową  krzywiąc idiotycznie usta. przytaknęłam. zaczął się zniżać minimalizując różnicę wzrostu między nami.   drżysz.   stwierdził a ciepły powiew Jego oddechu przemknął po moich ustach.   cholernie mnie przerażasz.   wyznałam słabym tonem. uciszył mnie pocałunkiem. nie potrzebował więcej argumentów. wygrałam.

definicjamiloscii dodano: 2 kwietnia 2011

wplótł dłoń w moje włosy muskając delikatnie kciukiem moją dolną wargę. - na tym polega związek. na dostrzeganiu niedoskonałości i akceptowaniu ich. na kompromisach, poprawianiu tego, co jest niewłaściwie. - kontynuowałam zaczęty chwilę wcześniej wywód. - nie dasz sobie przy mnie rady, nie jestem skory to jakichkolwiek drastycznych nowości. nie zmienię się, nigdy. - przekonywał mnie do swojego zdania w dalszym ciągu spokojnym tonem, mierząc dokładnie moje spojrzenie szklące się łzami na znak bezsilności. - nie musisz się zmieniać. idealnie pasujesz mi taki, jaki jesteś. - jesteś pewna? - kręcił głową, krzywiąc idiotycznie usta. przytaknęłam. zaczął się zniżać minimalizując różnicę wzrostu między nami. - drżysz. - stwierdził a ciepły powiew Jego oddechu przemknął po moich ustach. - cholernie mnie przerażasz. - wyznałam słabym tonem. uciszył mnie pocałunkiem. nie potrzebował więcej argumentów. wygrałam.

nie powiem Ci  że tęsknię za Twoimi pocałunkami muskającymi moje wargi  ramionami zamykającymi mnie szczelnie dając poczucie bezpieczeństwa  dłońmi mierzwiącymi moje włosy w kolorze mlecznej czekolady  słowami  które koiły nawet najmocniejszy ból. to prawda. owszem  brakuje mi tego  jednak 'tęsknię' to za wysokie słowo  a porozmawiam z Tobą właśnie o tęsknocie i jeśli za czymś tu tęsknię  to zwyczajnie  za szczęściem.

definicjamiloscii dodano: 2 kwietnia 2011

nie powiem Ci, że tęsknię za Twoimi pocałunkami muskającymi moje wargi, ramionami zamykającymi mnie szczelnie dając poczucie bezpieczeństwa, dłońmi mierzwiącymi moje włosy w kolorze mlecznej czekolady, słowami, które koiły nawet najmocniejszy ból. to prawda. owszem, brakuje mi tego, jednak 'tęsknię' to za wysokie słowo, a porozmawiam z Tobą właśnie o tęsknocie i jeśli za czymś tu tęsknię, to zwyczajnie, za szczęściem.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć