 |
|
chodzę w podartych spodniach, w dziurawych bluzkach i ze złamanym sercem.
|
|
 |
Oszukując czas staram się naprawić teraźniejszość wierząc w dobre zakończenie.. || pozorna
|
|
 |
trololo siedzimy sobie wlasnie z Maleńką, ktora zasypia obok mnie i jest wgl nie swiadoma tego że pisze jej tego włama. lubie tej stan kiedy mrużysz oczy i mowisz " nie śpie na serio " a ja tylko uśmiecham się bo widzę przed sobą strasznego śpiocha, który w nocy sms'uje do mnie bo nie może spać. powoli przymykasz powieki odgarniając jeden kosymk włosów. przede mną ostatnie sekundy w których zauważam Twoje nieziemskie czekoladowe oczy. tak skarbem jest mieć przy sobie taką osobę jak Ty. dziękuje za wszystko ♥ Twój nieznośny przyjaciel Olaf który daje dupy hahahaha ! : *
|
|
 |
-Jesteś pewny?-spytałam przegryzając dolną wargę-Noo taak-odpowiedział lecz w tonie Jego głosu usłyszałam nutę zwątpienia.-No jak tak,no to dobra-odpowiedziałam naciskając sprzegło,wrzucając bieg i gaz.Widziałam Jego tremę lecz bez chwili zwątpienia udostępnił mi swoje miejsce za kierownicą.-oo nie jest źle.Chyba trzeba zamieniać się coraz częściej miejscami-rzekł po chwili relaksując się na fotelu.Czułam Jego wzrok,który z każdym dniem coraz bardziej mnie hipnotyzował.Widziałam jak z początku stersował się zanim powierzył mi swoje auto,zanim zaufał..To wtedy poczułam się wyjątkowa od nie pamiętnego juz czasu.Piękne uczucie,gdy patrząc na faceta widzę,że dostrzega we mnie coś więcej niz tylko przedmiot do zaspokojenia swoich potrzeb,widzę w nim uznanie,czuję się piękna,ważna i doceniana..-Małe jest piękne,wiesz? Szczególnie te 158 cm.- powiedział tego samego dnia wskazując głową na moją małą,drobną sylwetkę..Tak,chyba coraz bardziej zaczynam się wkręcać.. || pozorna
|
|
 |
nieustanna walka o szczęście i miłość która z dnia na dzień wykańcza co raz bardziej nasze skołatane serca II systematyczny_chaos
|
|
 |
niespokojny oddech wypowiadając te ostatnie słowa, i ten cholerny ból w klatce piersiowej...powoli już zapominam jak to jest być zadowoloną z życia II systematyczny_chaos
|
|
 |
-Z jakiej to okazji?-spytałam biorąc w dłonie długą,czerwoną różę.-Na poprawę humoru-odpowiedział po czym delikatnie zbliżył swoje usta do moich.Wtedy poczułam ucisk żołądka i łzy napływające do mych oczu.-Zależy mu na mnie-pomyślałam chcąc wyznać mu wszystko.Ale nie mogłam,zbyt któtko sie znamy,bym mogła powiedzieć prawdę o swoim bracie.Zbyt bardzo to boli-Nie chcesz to nie mów,ale chciałabym wiedzieć-zagaił chwilę później parkując auto pod moim domem nadal widząc moją przygnębioną minę.Podniosłam wzrok i spojrzałam w Jego brązowe oczy podziwiajac jego długie rzesy.-Naprawdę ma piękne rzęsy-pomyślałam całując Jego wargi.Ymm Pozorna po woli zaczyna odczuwać czym jest szczęście i bliskość tej drugiej osoby ;* || pozorna
|
|
 |
spoglądam w niekończącą się przestrzeń dzięki, której kiedyś byłam szczęśliwą osobą. przebłyski wspomnień wirują w mojej głowie. tak to przeszłość, którą zostawiam za sobą. krok za krokiem oddalają mnie od miejsca, od mojej przystani uczuć. podążam wciąż na przód gdzie czeka na mnie rzekomo lepsze życie. po drodze mijam twarze przechodniów. nie jeden spogląda na mnie z pogardą bo w mych oczach tkwi szczęście, które zabija wszystko wokół... II systematyczny_chaos
|
|
 |
Bo wiesz faceci już tacy są, nieraz odchodzą bez słowa i myślą, że wtedy mniej boli.
|
|
 |
chcę po prostu, żebyś był mój. tak na każdą sekundę, minutę, godzinę, dzień, rok, wiek - tak na zawsze.
|
|
 |
Kobiety mają tendencje do czekania na mężczyznę,który już pierdoli życie innej
|
|
 |
Patrzył na mnie. Wpatrywał się jak w obrazek. Nie zrobił nic, po prostu patrzył. Czuł, że musiał mnie zobaczyć. Czuł się winny wszystkiemu co się stało. Ale przecież mógł mnie zatrzymać, wystarczyły dwa słowa. Stchórzył.
|
|
|
|