 |
coraz więcej ludzi powoli przekonuje mnie, że i 'przyjaźń' w dzisiejszych czasach jest jedynie pojęciem względnym. / schowalimimisia
|
|
 |
to uczucie, gdy wiesz, że oboje idziecie w inne strony, ale uparcie to ciągniecie .. / schowalimimisia
|
|
 |
ile należy mieć lat, by wiedzieć, po co żyć ? / schowalimimisia
|
|
 |
kiedyś wierzyłam, że sensem życia jest miłość. aktualnie nie mam zielonego pojęcia, do czego nas to owo 'życie' zaprowadzi . / schowalimimisia
|
|
 |
hmm, ostatnio tak sobie siedziałam zastanawiając się jak to właściwie jest, jak tutaj, we własnym mieście musi minąć trochę czasu zanim zaprzyjaźnisz się z nowo poznanymi ludźmi, a na obozie po dwóch dniach zachowujecie się już tak, jakbyście się znali od zawsze. / schowalimimisia
|
|
 |
zaintrygował mnie fakt, że odkąd jej słucham, to moja intuicja trafia w samo sedno sprawy. / schowalimimisia
|
|
 |
|
Czasami zastanawiam się, czy naprawdę odbieram świat w ten sam sposób, co inni.
|
|
 |
|
Taki głupi wiek, że ni tu zwierzyć się mamie, ni tu się najebać.
|
|
 |
że ich problemy przestaną interesować innych i wtedy dopiero zadadzą sobie pytanie ' co zrobić dalej ? ' . nie dostaną odpowiedzi, tak jak my, kiedy byliśmy mali. nie usłyszą nawet, że mają 'gówniany problem i zobaczą dopiero w przyszłości, co to prawdziwe życie'. nikt ich nie wyśmieje. nikt im nie poradzi. będą uczyć się na własnych błędach tylko o wiele później niż my zaczęliśmy to robić. nie wiem, czy to właśnie chcą uzyskać dorośli w XXI wieku, ale najwidoczniej do tego zmierza ten świat. więc chyba dzieciaki teraz również tak całkiem różowego świata jednak nie mają. tak czy tak, nigdy nie zamieniłabym na to, swojego dzieciństwa. / część 2 / schowalimimisia
|
|
 |
idąc ulicą obserwuje się to 'nowe pokolenie' bawiące się na ładnym, ogrodzonym placu zabaw, grające w piłkę na strzeżonym orliku, jeżdżące na rowerach w wyznaczonych miejscach. wydaje się, że mają lepiej, bo wszędzie ktoś ich pilnuje i są bezpieczni. szczerze mówiąc to obserwując tą całą szopkę, brakuje mi czasów kiedy dzieci bawiły się na własną rękę. kiedy młodzież wychowywała młodszych na rapie czy reggae, a niekiedy nawet bez konkretnego powodu pokazywała dzieciom, gdzie jest ich miejsce. kiedy przed grą w piłkę, na jakimś starym boisku, trzeba było przeskoczyć płot i pozbierać szkło z potłuczonych butelek po piwie. fakt faktem, że czasem wracało się do domu z podrapanymi kolanami czy siniakami tu i tam, ale już od małego dzieci wiedziały jak sobie radzić, gdy nadchodzą jakieś problemy. teraz dzieci nie mają takiej 'szkoły życia', nie muszą radzić sobie z przeszkodami, bo wszystko za nich robią dorośli. problem nastanie dopiero, kiedy dorosną na tyle / część 1/ schowalimimisia
|
|
 |
Potrzebna osoba , która po prostu przytuli i będzie.
|
|
 |
zaakceptuj coś, czego nie możesz zmienić. zmień coś, czego nie możesz zaakceptować. / ?
|
|
|
|