 |
|
Nie ma czym oddychać. Krztuszę się powietrzem przepełnionym miłością. / fadetoblack
|
|
 |
|
gdy nagle zrobi mi się zimno to mam się do kogo przytulić - do niego, do mojej drugiej połówki serca.
|
|
 |
|
♥ [14.03.2012] ♥ kocham go ♥ kocham go ♥ kocham go ♥ kocham go ♥ [14.03.2012] ♥
|
|
 |
|
dzisiaj dziękuję. przecież nie zawsze było źle.
|
|
 |
|
Obiecałam Ci, że nigdy Cię nie zostawię, więc pomyśl sobie jak się czuję, gdy nie mogę zjawić się nawet na Twoim pogrzebie. / fadetoblack
|
|
 |
|
Miłość jest pistoletem, który rani. Jest krwią, która brudzi. Jest pogrzebem ludzkich serc, które nigdy nie będą umiały pokochać ponownie. / fadetoblack, inspirowane HIM - The Funeral of Hearts
|
|
 |
|
Daruj sobie mówienie o tym, że nie wiem, co czuję. W końcu to nie Ty siedzisz w moim sercu i bijesz dla samego siebie. / fadetoblack
|
|
 |
|
może to, że Bóg postanowił Nas rozdzielić to w pewnym sensie ocalenie od czegoś gorszego, co mogło Nam się przytrafić. może oboje zginęlibyśmy jadąc samochodem, albo utopili się kapiąc się w jeziorze. może ktoś zaatakowałby Nas podczas wieczornego spaceru, albo sami wykończylibyśmy się w narastających z dnia na dzień kłótniach. może tak było Nam pisane, albo tak chciał pieprzony los. może ktoś Nam tego życzył, albo było to Naszym przeznaczeniem. widzisz, już nawet nie wiem jak mam sobie to tłumaczyć. zawiniliśmy razem, a miłość jest egoizmem we dwoje. [ yezoo ]
|
|
 |
|
może mogłoby być trochę inaczej, może mogłoby być trochę jak dawniej. [ Pezet ♥ ]
|
|
 |
|
kocham go i wiem, że on mnie też.
|
|
 |
|
jak przez mgłę pamiętam tamtą imprezę. już dość nawalona siedziałam w parku niedaleko klubu czekając na kumpla. kończyłam palić szluga, gdy z daleka zauważyłam laskę, z którą od jakiegoś czasu miałam na pieńku.alkohol zburzył we Mnie całą świadomość tego, iż w tamtej chwili nie miałam z Nią żadnych szans. - hahaha. idzie ta, która bezpodstawnie twierdzi, że jestem dziwką. - zarzuciłam wybuchając śmiechem. - zamknij się. - warknęła stając naprzeciwko Mnie. odepchnęłam się od ławki dosłownie zaczynając pluć Jej w twarz. wykorzystując swoje ogromne szanse, uderzyła Mnie z całej siły w nos i dokopując kilka razy w żebra odeszła śmiejąc się. cała akcja potoczyła się tak szybko, że pamiętam tylko, jak zwijałam się z bólu, a chwilę później ktoś niósł Mnie na rękach. kątem oka dojrzałam Jego twarz, a krótka odpowiedź na Moje pytanie " dlaczego? " , z Jego strony brzmiała " bo kiedyś obiecałem Ci, że już zawsze będę się o Ciebie troszczył " . [ yezoo ]
|
|
|
|