 |
|
i nie chcesz znaleźć sobie kogoś innego, bomasz tą pierdoloną nadzieje ze on za chwilę wróci, ze nie odszedł na zawsze.
|
|
 |
|
Ona nie raniła specjalnie. Faceci się w niej kochali, ona dawała im odrobinę nadziei. Ale w końcu tęsknota za nim zwyciężała...
|
|
 |
|
Ubierzesz się ładnie- nazwie Cię cnotką... Ubierzesz się seksownie - nazwie Cię dziwką... Zadzwonisz do niego uzna, że się narzucasz... On do Ciebie zadzwoni uzna, że powinnaś być zaszczycona... Nie kochasz go - będzie robił wszystko by Cię zdobyć... Kochasz go - zostawi Cię... Kłócisz się z nim - mówi, że robisz problemy... Siedzisz cicho - mówi, że nie masz własnego zdania... Nie oddasz mu się uzna, że go nie kochasz... Zrobisz to - uzna, że jesteś łatwa... Powiesz mu o swoich problemach pomyśli, że jesteś słaba... Nie powiesz mu - pomyśli, że mu nie ufasz... Będziesz mu robić wymówki powie, że nie jesteś jego matką... On będzie Ci robił wymówki powie, że dba o Ciebie... Nie dotrzymasz danej obietnicy - straci do Ciebie zaufanie... On złamie dane słowo - to na pewno przez Ciebie... Zdradzisz go powie, że to koniec... On Ciebie zdradzi powie, że każdy zasługuje na drugą szansę
|
|
 |
|
Ja daję radę bez jointów chociaż też często świat mi się wali .
|
|
 |
|
szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja .
|
|
 |
|
Przestało mi zależeć. W końcu zmądrzałam, nareszcie się ocknęłam. Budząc się ztego głębokiego snu, z niedowierzaniem zastanawiałam się nad tym jakabyłam naiwna wierząc własnej podświadomości, która Ci ufała.
|
|
 |
|
I niby nie pisaliśmy o niczym ważnym, ale za każdym razem gdyzobaczyłam na dole ekranu okienko z Twoim imieniem automatyczniepodnosił mi się poziom endorfiny we krwi.
|
|
 |
|
niektóre dziewczynki chcą być jak Roszpunka i czekać na szczęście, inne są jak Dorotka, która sama wzięła dupę w troki i znalazła, co chciała.
|
|
 |
|
jedno słowo na jego temat i moje serce zaczyna przyspieszać..
|
|
 |
|
reprezentujesz wszystko za czym tęsknię, wszystko czego potrzebuję.
|
|
 |
|
pokochał mnie. ale tak, tak całą. razem z moimi narzekaniami na życie. razem z moim głupkowatym śmiechem. pomimo mojego obłędu. pokochał.
|
|
 |
|
Jak się pieprzy, to się pieprzy na całego. Nigdy się nie pieprzy w życiu na pół.Albo na trzy czwarte. Zawsze na całość
|
|
|
|