 |
|
`bezsenna noc - przez cztery godziny słuchałam smutnej muzyki - taki mały test. włączyłam nawet kawałek, który najbardziej kojarzył mi się z Tobą. i wiesz co? nic, kompletnie nic. nie poczułam żadnej emocji - tak jest już od ponad dwóch miesięcy. po raz pierwszy w życiu czuję się tak bardzo wolna. leżałam w łóżku, ze słuchawkami w uszach, i uśmiechałam się jak głupia - nie potrafiłam o Tobie myśleć. nawet nienawiść do Ciebie mi przeszła. zrozumiałam - w końcu się uwolniłam.
|
|
 |
|
`gdy, byłeś głodny uczuć - dawałam Ci je. gdy w Twojej głowie rodziły się pomysły szybkiej śmierci - odciągałam je od Ciebie jak najdalej. gdy miałeś problem - rzucałam wszystko i byłam,tak po prostu, byś mógł poczuć się odrobinę lepiej. gdy pisałeś, że wyjeżdzasz - liczyłam każdą godzinę, bojąc się o Ciebie i o to, czy wrócisz bezpiecznie. gdy chciałeś mówić - słuchałam. gdy chciałeś milczeć - nie wydobywałam z siebie ani jednego słowa. gdy byłeś na skraju wyczerpania psychicznego - byłam obok Ciebie non stop, blebyś tylko nie zrobił głupstwa. a teraz, po tym wszystkim nie jesteś w stanie podarować mi kilku słów? kilku pierdolonych wyrazów, które wyjaśniłyby mi dlaczego już Cię przy mnie nie ma? kilku jebanych zdań, które chyba jednak należą mi się.
|
|
 |
|
`nie brakuje Ci rozmów ze mną? nie brakuje Ci wkurzania mnie? nie brakuje Ci mojego uśmiechu? nie brakuje Ci mówienia mi każdej głupoty, która wydarzyła się w Twoim życiu? nie brakuje Ci moich smsów na dobranoc? nie brakuje Ci mnie?
|
|
 |
|
`. i nagle zaczynasz rozumieć, że każde Jego słowo i każdy gest było kłamstwem. dociera do Ciebie, że te słowa do których przywiązywałaś tak ogromną wagę, dla Niego nie miały żadnego znaczenia. po policzku zaczynają lecieć Ci łzy, a gardło ma ochotę krzyczeć w niebogłosy. bo wiesz, że tak bardzo dałaś się oszukać. przemawia przez Ciebie nienawiść. a wiesz co jest najgorsze? że nadal Go kochasz - bo nie potrafisz inaczej, bo mimo tych wszystkich kłamstw, sprawił, że Twoje życie choć na chwilę nabrało barw.
|
|
 |
|
`próbuję się zaangażować. daję z siebie wszystko. staram się zaufać od nowa. od nowa przekonać do innego mężczyzny, i nagle jeden mały szczegół, cokolwiek - podobna reakcja na jakiś temat, podobna emocja, czy też podobna mina - i wszystko pryska. bo mimo tego, że jest to podobne, to nie jest takie samo jak u Niego. jest całkowicie inne, i obce mi - bo jestem przyzwyczajona tylko do jednego uśmiechu, jednych oczu, jednego reagowania na moje różnorodne zachowanie, jednych emocji - jednego człowieka..
|
|
 |
|
`po tylu miesiącach milczenia. po tylu godzinach bez wyjaśnień, Ty nagle chcesz wrócić? tak po prostu wchodzisz sobie w moje życie, z beznadziejnym 'przepraszam'? wybacz, zmieniłam zamki w swoim świecie - a Ty klucza nigdy już nie dostaniesz. i nie dobijaj się, bo są solidne i odporne na Twój urok, podobnie jak ja
|
|
 |
|
`to, że ma piękne oczy - nie oznacza, że nie patrzy nimi na inne kobiety. to, że ma słodki uśmiech - nie oznacza, że zawsze jest miły. to, że ma dołeczki - nie oznacza, że jest uroczy. to, że Jego dłonie są delikatne - nie oznacza, że nie będą potrafiły Cię uderzyć. to, że Jego plecy Cię ochraniają - nie oznacza, że nigdy się nimi do Ciebie nie odwróci. to, że jest przy Tobie teraz - nie oznacza, że zostanie już na zawsze.
|
|
 |
|
`przynajmniej mam pewność - wiem, że walczyłam do końca.próbowałam wszystkiego, każdych słów, każdych gestów i każdej formy dotarcia do Ciebie. wylewałam łzy nocami, po to by rano podnieść się, i walczyć - na nowo. i chociaż tyle mi z tego zostało - że wiem, że potrafię, że jestem zdolna do walki i, że Ty nie byłeś tego wart.
|
|
 |
|
`Co by się nie działo - miej na twarzy uśmiech. Nieważne jak bardzo ból rozrywałby Cię na miliony kawałeczków - śmiej się, odpowiadając na pytanie co u Ciebie i jak sobie radzisz, odpowiadaj - "w porządku". Zaciskaj pięści, gryź wargi z bólu, jaki nakłada na Ciebie życie - ale nie pokazuj innym, że coś mocno pcha Cię w przepaść, to Twoje życie - wygraj je, nieważne w jakiej formie, nieważne, czy dla kogoś czy dla siebie - wygraj, i nie pozwalaj innym oglądać Twojego nieszczęścia, zaufaj mi - czym więcej ludzi wie o Twoich problemach, tym większą łatwość sprawia im dobicie Cię, poprzez zadanie kolejnych ran, które zaczną się scalać z poprzednimi. Poradzisz sobie, ze wszystkim, pamiętaj - nie jesteś osamotnioną osobą, nawet jeśli się tak czujesz, gdzieś tam w górze, na którejś z chmur siedzi Twój własny Anioł stróż, który podniesie Cię, kiedy Twoje skrzydła zapomną jak latać, nawet jeśli chwilowo jest niedostępny - daj mu troszeczkę czasu, każdy się czasem spóźnia
|
|
 |
|
`Dlaczego kochamy tych, którzy nie kochają nas? Dlaczego nie potrafimy zrobić nic, gdy w jednej chwili wali nam się cały świat? Dlaczego milczymy, zamiast podjąć się wyzwania? Dlaczego boimy się mówić o uczuciach, skoro tak bardzo nam zależy? Dlaczego ukrywamy ból, zakrywając go uśmiechem? Dlaczego? Wiesz, dlaczego? Ja wiem. Po prostu boimy się porażki, boimy się cierpieć, boimy się pytań, zainteresowania innych. Ale wiesz, wciąż nie rozumiem, dlaczego nie potrafię powiedzieć Ci, jak bardzo za tęsknie, dlaczego? Boje się, że Ty za mną nie tęsknisz. Boje się, że dla Ciebie nie jestem nikim ważnym. Właśnie.. boję się tego, kim dla Ciebie jestem.
|
|
 |
|
Wszystko co najlepsze przynosisz mi Ty. Dajesz mi radość z życia i ocierasz łzy. Już na zawsze chcę być z Tobą bo, jesteś moją lepszą połową. Mijają dni i mijają z Tobą lata. Każdy dzień następny to dla mnie ważna data. I chęć życie nie jest łatwe a los ciągle figle płata. Twoje dźwięki są jak dla mojego serca łata. Posłuchaj Kochanie - zawsze byłaś i będziesz dla mnie na pierwszym planie. I nie obchodzi mnie zawistnych ludzi gadanie. Być zawsze przy Tobie to moje zadanie. I kiedy zamykam oczy ciągle w moim serc grasz. Kiedy jestem przy Tobie cały świat należy do nas. I od kiedy usłyszałem Cię pierwszy raz. Jesteś moim ogniem nie pozwolę żebyś zgasł. I nie trać nadziei że przyjdą kiedyś lepsze dni. Moje serce pełne melodii i emocji. Uwierz mi że jedyne o czym marzę - to spędzić każdy dzień mojego życia z Tobą w parze.
|
|
 |
|
"Za przyjaźń, bo bez tego nie doszedłbym nigdzie, choć z roku na rok, coraz mniej nas na tej liście.”
|
|
|
|