 |
|
Poukładam jakoś to wszystko sobie, pomęczę się, zanalizuje, trochę nawymyślam, tak, żeby łatwiej było od Jego życia odbiec, czasami muszę dopowiedzieć kilka słów więcej, nieco mocniej zobrazować sobie pewną sytuację, żeby mieć siłę zostawić to, co przeniknęło moje życie z każdej strony. Muszę się do Niego zniechęcić, muszę znaleźć odpowiedni sposób. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Czemu nigdy nie może być tak łatwo ? Czemu zawsze jak człowiek jest szczęśliwy coś musi się wydarzyć i zniszczyć tą całą radość. Tak naprawdę nigdy nie możemy liczyć że będzie dobrze, że gorzej być nie może. Wszystko może się zdarzyć. I wszystko przeżywamy tak samo. Tak samo cierpimy, dla niktórych może być to błachostka a wręcz zabawne, lecz nie wszyscy mają taką mocną psychike. Nie wszyscy mają tak idealne światy. Nie wszyscy są szczęśliwi.
|
|
 |
|
Przecież miało być dobrze, sam świetnie o tym wiesz. Twoje życie, Twój wybór, z resztą rób już co chcesz.
|
|
 |
|
Zniszcz to, rozpierdol i zrań moje serce. Nie chcę Cię widzieć, kurwa nigdy więcej.
|
|
 |
|
Bóg NIE umrał, Jezus żyje ! :))))))))
|
|
 |
|
Zdałam sobie sprawę jak szybko czas zapierdala, jak cholernie zmienia ludzi i większość sprowadza na złą drogę...
|
|
 |
|
Płacz jest potrzebny, bo oczyszcza. Nie tylko oczy, ale i duszę.
|
|
 |
|
Nie ma w życiu beznadziejnych sytuacji, są tylko ludzie, którzy stali się bezradni wobec nich.
|
|
 |
|
Trzeba kochać życie. Trzeba szukać radości i swojego miejsca. Zawsze. Bo dookoła wszystko się zmienia, wciąż pojawiają się nowe miejsca i nowe możliwości, więc trzeba się do nich co chwilę przymierzać. Ten kto czeka, nie idzie naprzód. Tylko ten, kto idzie naprzód, dociera do celu. Nawet jeśli nie będzie to ten cel, którego szukał.
|
|
 |
|
"Zmiany przyjdą na pewno, lecz nie wtedy, kiedy się na nie czeka."
|
|
 |
|
"Porządkujemy przecież różne rzeczy, na robieniu porządków upływa nam czasem życie, jeśli wziąć pod uwagę te codziennie powtarzające się. Można by powiedzieć, że robienie porządków stanowi w jakimś stopniu o naszym poczuciu istnienia. Porządkujemy, co się tylko da. Fotografie, listy, książki, dokumenty. Na przykład biurko, gdy narośnie na nim tyle, że nie ma gdzie łokci rozłożyć. Rzeczy mają to do siebie, że lubią się zbierać, taka już natura rzeczy. W końcu nie wiadomo, kiedy ich się nazbiera, że każdy, chcąc nie chcąc, staje przed koniecznością zrobienia porządku, choćby z grubsza czy aby stworzyć przynajmniej pozory. No, może nie każdy. Zapewne jednak większość, gdy doliczyć także rzeszę tych, którzy jeśli nie mogą się na to zdobyć, postanawiają sobie, że kiedyś się zdobędą. Mają zatem coś w rodzaju poczucia winy wobec siebie, i jak i wobec tych nazbieranych rzeczy. (...)
|
|
|
|