 |
|
nie lubię naszych kłótni, lecz kocham gdy mnie przepraszasz, więc rób to za nic! przepraszaj mnie, za głupstwa, za to, że nie masz czerwonego cukierka, a tylko zielony, za moją wredność też!
|
|
 |
|
miłość, którą darzyłeś mnie każdego dnia poszła na wagary. nie wróciła.
|
|
 |
|
nie potrafię wyrażać uczuć. uważasz to za problem? w dzieciństwie, nikt nie głaskał mnie po głowie, powtarzając, że mnie kocha. kupowali mi zabawki, gazety, książki, kolorowanki, kredki, czy bajki na kasetach i kazali zając się sobą. mój, młodszy brat ma więcej szczęścia. z nim wygłupiają się, mama usypia go do snu, z tatą układają lego. nie jestem zazdrosna. cieszę się, że ma więcej szczęścia niż ja.
|
|
 |
|
nie mam najnowszych gadżetów, super popularnych przyjaciół i idealnego związku. moi rodzice nie zarabiają milionów i nie są najwspanialsi na świecie, a mimo tego uśmiecham się i nie narzekam, wiesz dlaczego? ludzie, których życie nie rozpieszcza, a daje im w kość potrafią się cieszyć małymi rzeczami. nie wymagają zbyt dużo. starczy im najzwyczajniejszy uścisk od mamy, zwykły buziak od chłopaka, tania koszulka z przeceny, czy drink za trzy złote wypity, w towarzystwie przyjaciółek, by uśmiech nie schodził im z buźki.
|
|
 |
|
płaczesz i ustawiasz smutne minki na gadu, bo matka nie rzuciła Ci floty na nową, różową kieckę? uważasz to za problem? spójrz na mnie i zrozum, że miłość bez wzajemności to prawdziwy kłopot.
|
|
 |
|
nie należy Ci się moja pamięć! wypierdalaj z mych myśli hipokryto.
|
|
 |
|
Maleńki, mimo tego, że jesteś taki niepoprawny to chcę z Tobą być, przytulać Cię i traktować jak nikogo innego. Jak księcia z bajki.
|
|
 |
|
jesteś niebezpieczny. powinnam Cię unikać. lecz mimo wszystko jesteśmy blisko jak nikt inny, Słoneczko.
|
|
 |
|
pamiętasz jak drżałam, kiedy przytuliłeś mnie, pierwszy raz? siedzieliśmy zupełnie sami, a ja bałam się odrzucenia. nasze usta powoli zbliżały się do siebie. po chwili przyzwyczaiłam moje różowe, zimne wargi, do twoich czerwonych, gorących. pasowały do siebie idealnie. chciałam spotykać cię częściej, dotykać mocniej, całować szybciej. niestety! uciekłeś daleko stąd zostawiając mnie skazaną na bezlitosną samotność.
|
|
 |
|
- Cześć, jestem Piotruś. - Cześć, a ja Natalka. - Będziesz moją dziewczyną? - Jasne! ... Wzięli się za rączke i pobiegli razem na huśtawkę. Bo w przedszkolu wszystko było łatwiejsze.
|
|
 |
|
kiedyś nie wierzyłam w horoskopy, śmiałam się z tych głupot. jeśli zerwiemy ze sobą na początku 2011, nie tylko zacznę wierzyć w te brednie, ale jeszcze je znienawidzę. edit : zaczęłam wierzyć. i znienawidziłam je. / sszepteem
|
|
 |
|
czytałam w wigilię gazetę. zwykłe bravo love. doszłam do horoskopu, i stwierdziłam, że przeczytam. zawsze czytam, i zawsze się śmieję. tym razem po przeczytaniu koziorożca nie było mi do śmiechu. będąc z tobą 19 dni, przeczytałam że nowy rok zacznę od .. rozstania. możesz wyobrazić sobie moje zdziwienie, i jestem pewna, że gdybym spojrzała w tym momencie w lustro, zobaczyłabym we własnych oczach płomyki strachu. / sszepteem
|
|
|
|