 |
|
Szacunek? Dam Ci go tyle, ile dostałam od Ciebie !!
|
|
 |
|
Przykro mi, że nie wiesz co się dzieje w moim życiu, a opowiadasz głupoty jakbyś od zawsze mnie znał...
|
|
 |
|
krzytusiła się nikotynowym dymem, łykając po kolei wszystkie tabletki z szafki, zapijała je wódką. usłyszała pukanie do drzwi, jej najlepsza przyjaciółka wpadła z wizytą. nie powstrzymywała jej, miała przygotowany telefon w prawej dłoni, numer wpisany, wystarczyło wybrać. powstrzymała się, zwymiotowała wszystko, a potem jakby nigdy nic wyszły na miasto, do cukierni, na olbrzymie kremówki.
|
|
 |
|
chciałabym być znowu małą dziewcznką. chodzić w różowych trampkach, robić balony z arbuzowej hubby bubby i nie przejmować się niczym.
|
|
 |
|
pamiętam te dni. leżeliśmy wtuleni w siebie, słuchaliśmy Paktofoniki. płakałam, a Ty obiecywałeś - 'będzie dobrze, Siostrzyczko.'
|
|
 |
|
Czekaj na właściwy moment, na tego mężczyznę, który sprawi, że twoje życie upije się miłością.
|
|
 |
|
Spojrzała na niego wzrokiem przepełnionym bezgraniczną i podeptaną miłością...
|
|
 |
|
Rozstanie boli tak bardzo dlatego, że nasze dusze stanowią jedno. Może zawsze tak było i może na zawsze tak pozostanie. Może przed tym wcieleniem żyliśmy po tysiąc razy i w każdym życiu siebie odnajdowaliśmy. I może za każdym razem z tego samego powodu nas rozdzielano. Co oznaczałoby, że dzisiejsze pożegnanie równa się pożegnaniu sprzed dziesięciu tysięcy lat i stanowi preludium przyszłego pożegnania.
|
|
 |
|
ta ironia losu, kiedy nawet pani od polskiego nazywa Cię kokietką.
|
|
|
|