 |
|
czuję radość i smutek, czuję ból i euforię :)))
|
|
 |
|
często mi się nie chce, mówię, że nawet nie mam chwili, a za chwilę rozmawiam już z kimś innym
|
|
 |
|
nie lubię jak się pieprzy, bo wszystko na raz potem mamy ciepło w żołądku bez przepijania
|
|
 |
|
życie pod tytułem "co ma być, to będzie" pierdole nonsens, na ziemi mam swoje miejsce
|
|
 |
|
wieczorami na piździawie, dookoła biało rozmawialiśmy dużo. to już chyba nie był związek raczej chory układ, bo uczucie zgasło w rękach nam szybko jak szluga gubię pierdolony sens, bogatsza o blizny żeby zresetować duszę nie potrzebuję liny
|
|
 |
|
i na pewno nie zostaniesz mnie tam gdzie wtedy razem budowaliśmy spokojnie to co jebnęło nagle. nie ma uczucia już po obu stronach, brak zasięgu- to nasza wina, nie operatora i nie wiem gdzie ty byłeś, gdy mówiłam "zadzwoń" bo skończyło się na tym, że rzuciłeś słuchawką
|
|
 |
|
kurwa, love story toczy się, a ja toczę ból jak Syzyf, bo ktoś podlewa róże które marzną jak widzisz. ciepło dłoni wznieca ogień w sercach, lecz moje ciągle zimne są odkąd pamiętam
|
|
 |
|
NIE SZUKAJ NIC NA SIŁĘ- LEPIEJ NIE MIEĆ, NIŻ SIĘ MĘCZYĆ
|
|
 |
|
ze szczytu łatwo się spada, dotyka gówna
|
|
 |
|
poświęcałeś czas mi, Jej pisząc, że masz dziś dużo zajęć. pisałeś do mnie długie smsy na dobranoc, Jej pisząc tylko 'śpij dobrze'. martwiłeś się by u mnie na twarzy codziennie gościł uśmiech, pozbawiając Jej z dnia na dzień powodów do niego. pachniałeś zawsze mną - nigdy Jej perfumami. trzymając moją dłoń pisałeś Jej 'jestem u kumpla'. byłeś skurwysynem, a ja to w Tobie kochałam.
|
|
 |
|
Wyobraziłam sobie nas w jednym mieszkaniu, na jednym łóżku, pod jedną kołdrą, wiesz, nigdy nikt bardziej nie pasował do tego miejsca. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
niech nie zdarzy ci się mieć przerwę w życiorysie
|
|
|
|