 |
|
kochać się z tobą tak, jakbym miał cię ochronić i wyleczyć. wdmuchać ci do ust wieczność. wiesz, to jest to coś w seksie, z czego zdaje sobie sprawę może jedna setna procenta osób-to jest tak, że chcę cię mieć, chcę, żebyś miała mnie i chcę, żebyśmy byli wspólnie święci-jakby ktoś zlutował nas w jeden stop
|
|
 |
|
chciałbym spędzić z nim resztę mojego życia, nawet jeśli miałbym żyć jeszcze tylko kwadrans
|
|
 |
|
jest tyle do wykrzyczenia, a i tak wciąż milczymy
|
|
 |
|
krzyk z domu sie niesie po blokach
|
|
 |
|
póki co, serce mam zatrute, a uśmiech na twarzy bardziej gorzki, niż smutek
|
|
 |
|
był na wyciągnięcie ręki, a mimo to niedostępny niczym wytwór mojej wyobraźni .
|
|
 |
|
nigdy mi go nie zastąpisz . choćbyś próbował wszystkimi sposobami . możesz kupić takie same perfumy, zmienić styl na taki jaki miał on, możesz zacząć szanować kobiety, a nawet próbować poprawiać mi humor w ten sam sposób jak on to robił . ale nic się nie zmieni . bo patrząc w twoje oczy widzę kolor jego tęczówek, czując twój dotyk pamiętam jak on dotykał, pamiętam wszystko, jak całował, jak śmiał się z moich dennych problemów, pamiętam jak zbierałam opieprz za niejedzenie śniadań . i wiesz co, nie chcę zapominać, bo był ideałem . wymarzonym . najlepszym .
|
|
 |
|
niektóre kwestie rozsądniej jest zapomnieć, aby nie pogrążać się i oprzytomnieć. zacząć od nowa, nie zwariować. nie bój się zmiany na lepsze - to też zapomnieliście, czy pamiętacie jeszcze?
|
|
 |
|
nie mam planów na przyszłość, wie o nich jeden Bóg w sumie miewam, lecz Bratku jeden dzień w przód
|
|
 |
|
nie chcę znać cię człowieku, lecz i tak bywaj zdrów tą znajomość przeliczam dzisiaj na kilka stów już ci mówię, jak widzę to co udowodniłeś miałeś we mnie to wsparcie, ale wszystko pokpiłeś
|
|
 |
|
każdemu, kto karze ci coś zaśmiał się w twarz mam ciężki charakter, udowodnij i go zważ, bo dość masz biernego patrzenia na zegary. kto pierwszy do nocnego hee, zażyjmy trochę ruchu ;>
|
|
|
|