 |
|
nawet Ona po 6 latach znajomosci nie wiedziala nic o moim dziecinstwie... dlaczego byla tak zdziwiona, gdy juz sie wszytskiego dowiedziala? przeciez znala mnie na wylot... nikt nie jest w stanie poznac mnie w 100%...
|
|
 |
|
patrzac na mnie, na moje zachowanie... nigdy bys nie stwierdzil, ze tyle w zyciu przeszlam, ze siedze w domu gotujac obiady, ze zajmuje sie mlodszym rodzenstwem... stwierdzil bys, ze jestes rozpieszczona nastolatka, ktorej niczego nie brakuje i ktora zawsze postawia na swoim.
|
|
 |
|
i jestes juz moj tylko MOJ!! choc to nie kwestia posiadania jestes moj!
|
|
 |
|
dobrze wiesz, ze nigdy nie odpuszczam, zawsze walcze o swoje, zawsze daze do wyznaczonego przez siebie celu, nigdy sie nie poddaje! wiec dlaczego to zdziwienie, ze po 3 latach staran w koncu go mam?
|
|
 |
|
twierdze, ze juz raczej nigdy nikomu nie zaufam na 100%, ale moze bedziesz w stanie tak sie starac, ze mi udowodnisz , ze zaslugujesz na moje zaufanie!
|
|
 |
|
dlaczego codziennie mysle czy nie ciagnie Cie do tej typiary? przeciez co chwile slysze piekne slowa skierowane do mojej osoby... moze dlatego, ze przed dwoma miesiacami mialam nie mila sytuacje podczas ktorej ktos naduzyl mojego zaufania i teraz nie umim nikomu zaufac w tych 90% bo o 100% to nie wspomne... moze dlatego, ze nie chce juz cierpiec i jestem ostrozna? tak, napewno z tych dwoch powodow!
|
|
 |
|
zawsze miala to co chciala... nigdy nikt jej nie ograniczal... nigdy nikt jej nie umial powiedziec NIE... nigdy nikt sie jej nie oparl... kazdy za nia latal... poczawsze od kolezanek po przez chlopakow skonczywszy na rodzicach... tak byla mala ksiezniczka, takim oczkiem w glowie rodzicow... tak byla przeszlo 11 lat jedynaczka... jednak ON byl inny... On potrafil jej odmowic, potrafil ja odpierdolic, potrafil zrobic jej nadzieje i zniknac... myslisz, ze sie poddala? nie! t ja jeszcze bardziej zmotywowalo do dazenia do celu... osiagnela go! niewazne, ze trwalo to 3 lata, wazne ze go zdobyla!!!
|
|
 |
|
wypowiedziane z Twoich ust "masz to cos w sobie" dalo mi duzo do myslenia
|
|
 |
|
podziwiam Cie, ze mimo wielkiej zlosci na moja osobe nie pokazujesz tego i przytulasz mnie usmiechajac sie z bezsilnosci...
|
|
 |
|
"-nie musisz isc jutro do szkoly, ale pomozesz mi w domu - spoko mamuś!! ..."
budzac sie rano o 11 dowiaduje sie, ze moge sie caly dzien obijac bo Olcia jedzie na zakupy ;D... tak uwielbiam moja mame!
|
|
 |
|
sa takie dni, ze nie umiem sobie sama z soba poradzic... zbyt wiele problemow sie gromadzi w rownym czasie i najzwyczajniej w swiecie mam wszystkiego dosc... dwa miesiace temu zadzwonilabym do niej i rozwiazalybysmy kazdy problem przy czystej, miesiac temu usiadlabym na lozku i wyla z bezsilnosci, dzis? dzis mowie MU o moich problemach i na drugi dzien wszystkie sa rozwiazane!
|
|
 |
|
dzis juz jestem pewna, ze szczescie zawitalo w moim zyciu..
|
|
|
|