zawsze miala to co chciala... nigdy nikt jej nie ograniczal... nigdy nikt jej nie umial powiedziec NIE... nigdy nikt sie jej nie oparl... kazdy za nia latal... poczawsze od kolezanek po przez chlopakow skonczywszy na rodzicach... tak byla mala ksiezniczka, takim oczkiem w glowie rodzicow... tak byla przeszlo 11 lat jedynaczka... jednak ON byl inny... On potrafil jej odmowic, potrafil ja odpierdolic, potrafil zrobic jej nadzieje i zniknac... myslisz, ze sie poddala? nie! t ja jeszcze bardziej zmotywowalo do dazenia do celu... osiagnela go! niewazne, ze trwalo to 3 lata, wazne ze go zdobyla!!!
|