 |
|
każdy kogo znam gówno o mnie wie. // Pezet - nie tego chce
|
|
 |
|
Mam już dosyć tej ciszy, w sumie w dupie mam czy to ktoś usłyszy. // Pezet - nie tego chce
|
|
 |
|
Jeszcze wczoraj myślałem, że Tylko Ty się liczysz, tylko Ciebie chce. // Pezet - nie tego chce
|
|
 |
|
Oddała mu siebie całą, potem zasnęli nago. Noc była taka ciepła, gwiazdy szeptały 'dobranoc'. Gdy obudziła się rano, była sama. Wstając obok niej leżało 4 złote w drobnych i kartka z napisem 'żeby nie było, że za darmo'. Zczaj to! // Vixen - romantyczka
|
|
 |
|
Ona czuła podniecenie gdy ją całował po szyi ale chyba chciała więcej, a on przecież był inny. Czuła taki dobry smak, to jak nigdy za życia, może to przez ten nastrój, przecież to romantyczka. // Vixen - romantyczka
|
|
 |
|
Pocałowali się, a potem zapłonął w nich ogień. Podniecenie zjadło lęk, czuła się wtedy już dobrze. // Vixen - romantyczka
|
|
 |
|
Nagle dostała impuls, ujrzała wzrok jego. Nastała cisza, z ich słów zostało tylko echo. Powoli się zbliżał, jego serce biło lekko, ale jej biło jakby zaraz miało złamać żebro. // Vixen - romantyczka
|
|
 |
|
Ludzie tam nie chodzili, choć widok był piękny, po drugiej stronie światła odbijały się od rzeki. Ona dalej opowiada, wyschły już jej powieki. Jest taka otwarta, myśli, on też jest szczery. // Vixen - romantyczka
|
|
 |
|
Zaproponował spacer, mieli iść nie daleko, ale płynęli w rozmowie tak, że szli równo z rzeką. I zanim się spostrzegli byli gdzieś, gdzie nie wiedzą, a żeby nie iść dalej usiedli na zimny beton. // Vixen - romantyczka
|
|
 |
|
Nie miała wtedy nikogo, komu mogłaby się żalić. Pomyślała, że przedstawi wtedy cały przebieg sprawy, On zrobił mądrą minę, pocieszając ją słuchał. Nic nie robił na siłę, kiedy czule ją przytulał. Sprawił wrażenie dość silne, że rozumie jej uraz, aby ukoić jej ból mówił 'ten gość to kutas'. // Vixen - romantyczka
|
|
 |
|
Coś kazało mu podejść, a jej się przedstawić, mimo, że w jej głowie świat nie był poukładany. // Vixen - romantyczka
|
|
 |
|
Na chwilę usiadł w parku, na ławce tuż obok niej. Prawie zapadał zmierzch, więc już nie widziała twarzy, a do tego padł cień drzew, na niego usiadłszy. On przeliczał drobne, choć wiedział ile ma ich, a naprawdę usiadł, by sprawdzić czy ona popatrzy. // Vixen - romantyczka
|
|
|
|