 |
|
Pokochalem Cie taka jaka jestes, powiedzialem ze jestes dla mnie jak cud swiata, zaakceptowalem wszystkie Twoje wady, pokazalem Ci Twoje zalety, cieszysz sie z nich.....Nie zostawilem Cie kiedy mnie potrzebowalas... Spowodowalem, ze szczescie dla Ciebie ma smak mich ust, zapach moich ubran...czego chcesz wiecej !?
|
|
 |
|
Czasem leżę juz w lozku i prosze Boga zeby mnie zabral do siebie...
|
|
 |
|
Nie wiesz jak to jest gdy siedzisz przed komputerem i placzesz. Po prostu lzy Cie zalewaja. Gdy patrzysz na nasze zdjecia z naszyh poczatkow i widzisz ludzi nie widzacych problemow, tylko swoja milosc. NIe wiesz jak to jest gdy przez to boli Cie serce bo boisz sie....boisz sie, ze stanie sie cos zlego...Nie wiesz jak to jest jak siedzac w szkole na sprawdzianie czujesz ze puchna Ci oczy gdy pomyslisz jak kochasz mnie a nauczycielka pogania Cie do pisania o jakichs pierdolach. Nie wiesz jak to jest, jak jedziesz autobusem do domu i nagle zdajesz sobie sprawe, ze cale szczescie i sens zycia oddala sie z predkoscia 100km/h i nie mozesz na to nic poradzic. Nie wiesz jak to jest gdy peka Ci serce na mysl o tym pieknym usmiechu, nie wiesz pewnie nawet jak to jest, jak przeplakuje sie co druga noc ze zwyklej teskntoy, tydzien po tygodniu, miesiac po miesiacu i mimo uplywu czasu to sie nie zmienia...
|
|
 |
|
Nie wiem czy za mną tesknisz, nie wiem czy pragniesz mnie, moich ust, dloni, wlosow, ciała, oczu, usmiechu... nie wiem nic...
|
|
 |
|
Kiedy przyjedziesz, to nawet nie bede wiedzial, czy moge dac Ci buzi.... tak po prostu, normlanie jak kazdy oddech, bez zzastanowienia... Nie wiem jak duzo sie zmienilo przez te prawie 2 miesiace..
Nawet boje sie myslec, jaka bylaby Twoja reakcja, gdy bylibysmy sami u mnie,m czy chociaz bysmy sie przytulili mocniej niz mozemy na ulicy...Przez glowe swobodnie nie przechodzi mi zadne zblizenie, seks, nic... Ty juz tego w ogole nie chcesz....
|
|
 |
|
Nie pamietam tej piosenki w ktorej Rihanna spiewa, ze zostanie gdy poprosisz... Dalas mi ja kiedys...
Prosze.... jezeli zostajesz, to nie katuj mnie swoją zimnością...
|
|
 |
|
Moje serce zakochało sie bezpowrotnie ! i ciagle kocha, nie zmienie tego, rozumiesz? Jedno jest pewne...wygralem wojne, to ja kocham Cie mocniej..
|
|
 |
|
Nie nie jestem gnojem ktory trzyma Cie na smyczy, szantazuje, rozlicza, zabrania...po prostu przykro mi, ze nie moge chociazby Cie objac na 'czesc' i na koncowe 'czesc'.... po prostu... nawet nie wiesz jak tego chce...zwyklego, pozbawionego uczucia objecia na sekunde...ile bym oddal zeby to miec...
|
|
 |
|
Pewnie kiedy to przeczytasz, dam Ci link do tego moblo... Po tym wszystkim, przytulisz mnie i po prostu to wszystko odejdzie ? Czy nie zrobisz nic i Ty odejdziesz?...
|
|
 |
|
Wiesz ile godzin przesiedzialem sam gdzies w odosobnionych miejscach, z glowa ukryta w kolanach... pod naciskiem i burza czarnych mysli, czarnych zamiarow... wiesz ile ?
|
|
 |
|
a co najbardziej ucieszyło mnie w ten weekend ? zdanie wypowiedziane z ust pani doktor ' już wszystko w porządku, jesteś całkowicie zdrowa.'
|
|
 |
|
Moim najwiekszym wrogiem są łzy, ostatnio nachodza mnie co chwilę, całymi dniami i nocami ktorych nie przesypiam chyba wcale.... I nie umiem sie przed nimi bronic... nie rozumiesz, ze placze przez Ciebie ? Twoja obojetnosc.. Zimne serce... Brak checi zeby bylo normlanie... Olewanie mnie i moich uczuc... Nie pomoże jedna dluga wiadomosc, nie pomoze 'to nie specjalnie'...rozumiesz ? jak mam Ci to powiedziec... Jezeli Ci zalezy, zrob cos !
|
|
|
|