 |
|
denerwuje mnie zachowanie ludzi, którzy kibicowali polskim piłkarzom i byli z nich dumni po meczu z Rosją czy Grecją, a po tym z Czechami nagle jest inaczej. ej, zdecydujcie się, czy wspieracie ich tylko jak wygrywają, czy w trudnych chwilach też. a tak poza tym, DZIĘKI CHŁOPAKI !
|
|
 |
|
Nie zaleje sie wódką, nie zalicze tony dziewczyn na dyskotekach zeby zapomnieć...inaczej. Zrobię to, ale nie pomoze mi to... P-I-E-R-D-O-L-E-T-A-K-I-E-Z-Y-C-I-E. Jezeli masz inne podejscie, gratuluje.
|
|
 |
|
Tak latwo mowisz o rozstaniu, tak latwo i bez wzruszenia przychodza Ci na ten temat mysli, tylko potwierdzasz moje obawy....powiedz wprost !... Jezeli bylabys w stanie, jezeli to wszystko co przezylismy nie ma dla Ciebie znaczenia.. Ale pamietaj, ze zlamesz komus nieodwracalnie serce, a z takim nie da sie zyc.
|
|
 |
|
Nigdy nie odczulas mojej straty i myslisz, ze nigdy tego nie zrobie, ale mowi sie, ze doceni jak straci.. Czy to jest ostatnim wyjsciem ?
|
|
 |
|
Bo co ? Bo jestem inny ? Bo nie chce sie zostawiać, po to zeby dac Ci odczuc, ze robisz mi krzywde..Nigdy nie lubilem takich praktyk. Nie odpisujesz mi gdy pytam czemu Ty tego nie zrobisz...Dlaczego ? Skoro chyba Ci juz nie zalezy, odpowiadasz mi jak jakiemus swojemu murzynowi
|
|
 |
|
Gdzie to uczucie ktore tak pielegnowalismy, gdzie MY sprzed chociazby paru miesiecy.. Teraz to klebek nerwow, ktory ja chce rozwiazac, a Ty chcesz wyrzucic do smietnika chyba... Gdybys tylko zobaczyla jaka krzywde mi tym wyrzadzasz..
|
|
 |
|
Porozmawiamy na spotkaniu...Jezeli to prawda co mowie i wtedy nic mi nie odpowie, to bedzie jasne...to chyba ten moment...Nic tu po mnie.
|
|
 |
|
Zaczynam odczuwac, ze nie zalezy Ci juz na mnie i na tym co nas laczy, kompletnie, ale sama mnie nie zostawisz tylko chcesz zebym sie tak meczyl...
|
|
 |
|
Nie wiem jak będzie...spotkamy sie za piec dni, juz dzisiaj uslyszalem, ze moge nie przyjezdzac 'jak cos mi sie nie podoba'..... jak odezwe sie slowem o jej koledze. Boli mnie to ze on sie z nia umowic moze kiedy chce, bez problemu, chcialbym spojrzec mu w oczy, zobaczyc kto to jest i ze to ona wlasnie ma ja na codzien w szkole i moze miec poza nią. Nie jestem jej psem, ze bedzie mi zamykac gębe i mowic co mi wolno powiedziec a co nie, bo ona wyjdzie. Ale sama mowila, ze potem bedziemy zalowac klotni o byle co....i straconego czasu.
|
|
 |
|
-Takimi odpowiedziami sprawiasz wrażenie i coraz bardziej mnie przekonujesz, ze dawno zapomnialas o tym co nas laczy i w ogole Ci na nas nie zalezy, wiec czemu mi nie powiesz wprost.
- Mhm...
|
|
 |
|
Czasami odpowiadasz mi tak, jakbym Cie nie obchodził. Twoja obojętnośc to jak sztylety w moje serce... Nie wiem ile jeszcze tak wytrzymam.
|
|
|
|