 |
|
Znam lekarstwo ktore zamaze skutecznie plamy na moim honorze, godności, dziury w psychice i uczuciach z całego zycia... Zabije smutek i zatrze łzy... I nie wiem dlaczego, nie boje sie tego..
|
|
 |
|
Zakochalem się w Tobie na zawsze. Inaczej już dawno bym zwatpil....ale boje się...ze nie jestem tytułem Twojej książki, tylko pojedynczym rozdziałem, który kiedys skonczysz czytać... Boje sie...Nie mogę przez to jeść, spać, swobodnie funkcjonować...
|
|
 |
|
A pamietasz jak plakalismy co tydzień w niedzielę, ze znowu się rozstajemy i trzeba czekac cały tydzień do nastepnego spotkania? Jak mialem problem i rozrywalo mnie od środka, kiedy Twój tata wiózł nas do Klodzka na późniejszy autobus a ja gryzlem się z myslami, ze to niesprawiedliwe, ze musimy się rozstac, co my zrobilismy temu swiatu?! Już zaraz nie będę Cię widział, to drastyczne......nie widzimy się już poltorej miesiąca....
|
|
 |
|
Dzwiek Twoich krokow, kiedy szlaś do mnie w tamten pamietny dzień obok peronow, a ja czekałem opierając się o barierke przy ostatnim, nie spodziewając się Ciebie tak szybko, pamietam do dziś. Tak samo jak ten słodki uśmiech i niewinne 'hej' a zaraz potem nerwowe przytulenie. Magia.
|
|
 |
|
Bóg dał mi poprzednie iskrzenie po to, zebym potrafił odróżnić szczeniackie zauroczenie, od prawdziwej miłości
|
|
 |
|
To Ty sprawilas, ze otworzylem dla Ciebie swoje serce. To Ty spowodowałaś to, ze mowie Ci o swoich problemach jako jedynej tak szczerze. Ty jestes powodem mojego uśmiechu... I to dzięki Tobie, kiedy mówię 'kochać', to się usmiecham, bo wiem co to znaczy.
|
|
 |
|
Najszczesliwsze co może być, to obudzić się rano i pierwsze co, to pomyśleć, ze gdzieś tam daleko chodzi druga część Ciebie, zamknieta w sercu kogoś za kogo oddasz życie jak będzie trzeba.
|
|
 |
|
Jesus, nie potrafię zrozumieć jak można walczyć o dziewczynę tak dlugo, a potem po zdobyciu jej, całkowicie ją olac !
|
|
 |
|
Wiem, jak smakuje spelnione marzenie.
|
|
 |
|
Dla mnie mieć Ciebie to jak znaleźć skarb...chociaz to nie jest kwestia posiadania. Czasem zastanawiam się, co ja wlasciwie robię, przy Tobie tak na prawde dowiedzialem się co to znaczy mieć nieskończone pokłady cierpliwości. Dziekowalas mi za to, ze denerwujezsz mnie i czasem jestes okropna.. A ja to wytrzymuje. Pewnie myślisz, ze wytrzymam wszystko.. Nie....nie wszystko. Nawet najwieksi piraci, wyrzucają za burte swoje skarby, dla własnego dobra. Ja nie chce tego zrobić... Ale nie każ mi nigdy.. za dużo dobrego za nami żeby to zburzyć...i kiedy mowie 'zmien to', to to zmien, skoro wymagasz sama ode mnie !
|
|
 |
|
Burza...Chciałbym, żebyś była teraz obok i wtulala sie we mnie po kolderka z kazdym glosniejszym grzmotem... Mam nadzieje, ze kiedys tak bedzie, ale w naszym wspolnym domu. Mimo zalaman, czarnych mysli....wierze w to... Smiej sie, wysmiewaj, ale to moje marzenia i nie wstydze sie ich.
|
|
 |
|
Słowa kończące mój związek = słowa odbierające mi życie jak bezwzględny morderca.
|
|
|
|