 |
|
''Bo kilku ludzi ma tu zbyt dobre serce dla mnie,
A ja to jebie zbyt często.. ''
|
|
 |
|
dotknął jej karku . delikatny paraliż przemknął po jej ciele , zamieniając się w najprzyjemniejsze uczucie . zaczął masaż . starała się tłumić dreszcze , rozluźniła się . była szczęśliwa . / aneczka_xdd
|
|
 |
|
w końcu wyrwała się ze szponów złości , wzięła w płuca buch kojącego powietrza , poczuła jak zwalnia jej serce , jak krew w żyłach powoli przepływa , jej oddech stał się wolniejszy , spokojniejszy , opanowała to . Wygrała , już nie była zła , już nie krzyczała , zaczęła mówić szeptem , poczuła , jak staje się wolna . wolna od tego wszystkiego , zaczęła myśleć racjonalnie , głową , nie sercem czy wściekłością . wybaczyła . / aneczka_xdd
|
|
 |
|
A najbardziej dziś boli samotność, pusta, której nikt nie jest w stanie wypełnić. Boli ten czas, którego nie mogę nikomu poświęcić, boli to, że nie ma tej osoby, która byłaby w stanie powiedzieć prawdę o uczuciach, ale również pokazać, że mu zależy. Boli to, że jest cisza, że nie ma poczucia bezpieczeństwa z drugiej strony. Boli harmoniczny spokój, którego niedawno pragnęłam, a którego dziś nienawidzę. Boli brak nowych wspomnień, brak tej zazdrości, czy też poczucia, że jest tam, gdzieś na świecie ktoś komu by zależało. Czy to blisko, czy też daleko.. Boli właśnie sam fakt, że nie ma tego kogoś, że nie ma człowieka, któremu nie tyle co można by było tylko zaufać, ale powierzyć serce, duszę i uczucia. Tak, to wczoraj bolało bardzo, ale dzisiaj boli jeszcze bardziej, więc wniosek z tego taki, że jutro będzie o wiele gorzej. Dopóki nikt nie rozpali żadnego uczucia, nie wznieci pożaru miłości, to nic się nie zmieni. Ból będzie się nasilać, a za tym będzie szedł smutek w dużych ilościach.
|
|
 |
|
Brudne powietrze nas zmienia jakby szczęście poszło razem z intelektem na melanż.
|
|
 |
|
Jak chciałaś wiernego to było sobie psa kupić.
|
|
 |
|
Gdy jesteś obok wtedy wiem ze dobrze jest ;*
|
|
 |
|
Im bardziej chciałam go znienawidzić tym bardziej był idealny. / tyskaaaaa
|
|
 |
|
nie ma większej rzeźni niż pamięć.. / natala17
|
|
 |
|
Wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu. / kochaaamm
|
|
 |
|
wolę spróbować i odnieść porażkę , niż odnieść porażkę nie próbując . / aneczka_xdd
|
|
 |
|
'Mówiłaś szczerość przede wszystkim .. ' / aneczka_xdd
|
|
|
|