głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika jii

Jak wszyscy błądzę  wcale nie jest mi z tym łatwo..

exize dodano: 27 stycznia 2012

Jak wszyscy błądzę, wcale nie jest mi z tym łatwo..

facet musi ładnie pachnieć  mieć fajne buty i fajny głos.

exize dodano: 26 stycznia 2012

facet musi ładnie pachnieć, mieć fajne buty i fajny głos.

pragnę cię  od tego chciałabym zacząć    — ty mnie nie chcesz  na tym chciałabym zakończyć.

exize dodano: 26 stycznia 2012

pragnę cię, od tego chciałabym zacząć — ty mnie nie chcesz, na tym chciałabym zakończyć.

Uśmiech przecież nie oznacza  że jestem szczęśliwa.

exize dodano: 26 stycznia 2012

Uśmiech przecież nie oznacza, że jestem szczęśliwa.

Samotność nie jest naszym przeznaczeniem  a samych siebie poznajemy tylko wtedy  kiedy możemy się przejrzeć w oczach innych ludzi.

notcorrect dodano: 26 stycznia 2012

Samotność nie jest naszym przeznaczeniem, a samych siebie poznajemy tylko wtedy, kiedy możemy się przejrzeć w oczach innych ludzi.

Miłość nie musi być jakimś niezwykłym nadziemnym zjawiskiem   to zgodne życie  w którym ludzie uważnie słuchają jeden drugiego i uczą się od siebie nawzajem. I nagle  zupełnie nie wiadomo kiedy zauważamy  że zależy nam  i że strata tej drugiej osoby nie byłaby nam obojętna.

notcorrect dodano: 26 stycznia 2012

Miłość nie musi być jakimś niezwykłym nadziemnym zjawiskiem - to zgodne życie, w którym ludzie uważnie słuchają jeden drugiego i uczą się od siebie nawzajem. I nagle, zupełnie nie wiadomo kiedy zauważamy, że zależy nam, i że strata tej drugiej osoby nie byłaby nam obojętna.

W moim sercu zawsze zostanie cząstka Ciebie.

notcorrect dodano: 26 stycznia 2012

W moim sercu zawsze zostanie cząstka Ciebie.

urodzinowo   :

notcorrect dodano: 26 stycznia 2012

urodzinowo ( :

nie mogę umrzeć bardziej...

exize dodano: 26 stycznia 2012

nie mogę umrzeć bardziej...

przychodził   przychodził z czekoladą ukrytą za plecami  kiedy miałam zły humor  z miśkiem lub kwiatami  kiedy wypadało jakieś święto  choć zazwyczaj owe  święto  unaoczniał sobie sam  ze łzami w oczach  gdy sobie nagle  ni stąd ni zowąd  nie radził. karmił mnie swoim bólem  ja częstowałam Go wylewnymi zażaleniami na los. scałowywał moje cierpienia  obiecując  iż kiedyś wszystko stanie się proste i już nic nie stanie nam na przeszkodzie. marzył. opowiadał mi o przyszłości  o sobie i o mnie  i o naszych dzieciach  i o obiadach  które potulnie przygotuję   czego wizja za każdym razem kosztowała go przyjęciem uderzenia w żebro. i ten dzień. parny  letni poranek  ptaki rozpoczynające swoje arie  wspinające się słońce. Jego wargi  jak zwykle ułożone w uśmiech. i oczy  zamknięte oczy. zawsze opisywałam też oddech: ciężki  przyspieszony  gasnący  słaby. lecz Jego oddech już nie drażnił mojego policzka.

definicjamiloscii dodano: 26 stycznia 2012

przychodził - przychodził z czekoladą ukrytą za plecami, kiedy miałam zły humor, z miśkiem lub kwiatami, kiedy wypadało jakieś święto, choć zazwyczaj owe "święto" unaoczniał sobie sam, ze łzami w oczach, gdy sobie nagle, ni stąd ni zowąd, nie radził. karmił mnie swoim bólem, ja częstowałam Go wylewnymi zażaleniami na los. scałowywał moje cierpienia, obiecując, iż kiedyś wszystko stanie się proste i już nic nie stanie nam na przeszkodzie. marzył. opowiadał mi o przyszłości, o sobie i o mnie, i o naszych dzieciach, i o obiadach, które potulnie przygotuję - czego wizja za każdym razem kosztowała go przyjęciem uderzenia w żebro. i ten dzień. parny, letni poranek, ptaki rozpoczynające swoje arie, wspinające się słońce. Jego wargi, jak zwykle ułożone w uśmiech. i oczy, zamknięte oczy. zawsze opisywałam też oddech: ciężki, przyspieszony, gasnący, słaby. lecz Jego oddech już nie drażnił mojego policzka.

druga w nocy. dym z papierosa nagle zamiast uspokajać  zaczął dusić. wódka paliła w gardło  zamierała w nim  zaciskała się na krtani. krzyczałam  lecz wciąż panowała grobowa cisza. nagle ten łoskot w piersi  nagle wspomnienia wypełzające z każdego kąta  zaklęte w każdym płatku kurzu  w każdym milimetrze sześciennym powietrza.

definicjamiloscii dodano: 26 stycznia 2012

druga w nocy. dym z papierosa nagle zamiast uspokajać, zaczął dusić. wódka paliła w gardło, zamierała w nim, zaciskała się na krtani. krzyczałam, lecz wciąż panowała grobowa cisza. nagle ten łoskot w piersi, nagle wspomnienia wypełzające z każdego kąta, zaklęte w każdym płatku kurzu, w każdym milimetrze sześciennym powietrza.

Gdybym była ziołem  zajarałbyś?

exize dodano: 25 stycznia 2012

Gdybym była ziołem, zajarałbyś?

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć