 |
|
jest tutaj ktoś kto ocali mnie?
|
|
 |
|
nigdy więcej takich akcji.
|
|
 |
|
oddałabym praktycznie wszystko, żeby poświęcał mi tyle uwagi co teraz, żeby z taką samą częstotliwością mówił do mnie, koncentrował się na mojej osobie, poświęcał spojrzenia. oddałabym większość tych ważnych dla mnie rzeczy - WTEDY, nie teraz.
|
|
 |
|
już sobie wyobrażam jutrzejsze zawody po ponad 24 nieprzespanych godzinach.
|
|
 |
|
pierdol matmę, hoduj indyki.
|
|
 |
|
jestem zimną suką, której nikt i nic nigdy nie złamie. jeśli coś stanie mi na przeszkodzie, to z chęcią to przejdę i będę szczęśliwa. jeśli ktoś mi się wpieprzy w życie, to z wielką chęcią go z niego wypierdolę. mam się spełniać i będę to robić za wszelką cenę - jeśli ktoś chce mi przeszkodzić, to zapraszam.
|
|
 |
|
jeden z dni załamania się dobrej pogody. kropelki deszczu na jego rękach, które pokrywał jedynie krótki rękawek koszulki u góry. desperacja. gęsia skórka, szarość na około i niewiele słów. zwykłe 'zdradziłem', 'przepraszam', 'nigdy więcej', 'wybacz' i wrażenie, że klimat tego majowego dnia potęguje kłębek bólu zwinięty w moim sercu.
|
|
 |
|
słowa nie opiszą tego, bo nie mają takiej mocy. w sumie nie muszę nic mówić, popatrz w moje oczy.
|
|
 |
|
"obudziłem się, Ty zamiast mnie przytulasz znów poduszkę muszę Ci powiedzieć, że od jutra śpię pod łóżkiem." // tałi.
|
|
 |
|
tylko Ja i Ty i nikt inny to proste.
|
|
|
|