 |
|
Nieważne z kim teraz jesteśmy i jak daleko. Ty zawsze będziesz mój, a ja Twoja, choć to wcale nie kwestia posiadania...
|
|
 |
|
Coś pękło, kiedy przyszła codzienność i wiesz co ? zaczęli żyć na odpierdol .
|
|
 |
|
Wszystko było takie niedokończone.
|
|
 |
|
Nie wiem jak nazwać stan, w którym się znajduje. Nie mogę robić tylu rzeczy... Nie mogę do Ciebie zadzwonić, napisać, opowiedzieć o wczorajszym dniu czy dzisiejszych planach. Nie mogę do Ciebie przyjść, ani zabrać Cię na spacer. Nie mogę złapać Twojej ręki, ani wkładać Twojej bluzy. Nie mogę Ci powiedzieć jak mi jest źle i ciężko, jak wewnętrzny ciężar daje mi się we znaki niemalże codziennie, nie mogę, bo i tak nie przyjedziesz. Nie mogę obok Ciebie zasnąć, ani się obudzić. Ból jest podwójny, bo... nie. Ból jest potrójny, ogromny, olbrzymi. Świadomość, że nie znaczę już dla Ciebie NIC boli podwójnie.
|
|
 |
|
Nawet w snach już do mnie nie należysz...
|
|
 |
|
Byłam Twoją przesiadką, nie celem...
|
|
 |
|
Może czas najwyzszy uświadomić sobie sobie co mielismy, a czego juz nie mamy ?
|
|
 |
|
Daj mi znać jak już bede wazniejsza od reszty.
|
|
 |
|
Nie bede dziewczyną do której zawsze możesz wrócić. Nie bede jebanym planem B, jakimś kurwa wyjsciem awaryjnym. O nie.
|
|
 |
|
Chciałabym, żebyś kiedyś do mnie przyszedł. Nie jako facet, były chłopak, czy przyjaciel.. Chciałabym, żebyś przyszedł jako człowiek, który też popełnia błędy. / lovexlovex
|
|
 |
|
Marzymy,kochamy, walczymy, tracimy siły, upadamy, płaczemy, podnosimy się, kochamy - znów popełniamy ten sam błąd. / lovexlovex
|
|
 |
|
Przy Tobie to nawet śniadanie smakuje, tak jak smakować powinno.
|
|
|
|