 |
|
Wieczorna gra sentymentów.
|
|
 |
|
mam kilku przyjaciół, którzy zajmują dość ważne miejsce w moim życiu. jestem wstanie zrobić dla nich bardzo dużo - bo przecież przeżywam z nimi swoje najpiękniejsze lata - ale często też potrafią ranić słowem jak nikt inny. wiem, że większość słów, które mnie zabolały były nieprzemyślane dlatego nie mam im tego za złe, ale jest mi przykro, że zdarza im się nie wierzyć w moje siły i że tak często każą mi rezygnować z marzeń zamiast wspierać mnie przy ich realizacji
|
|
 |
|
ten cały sentyment,
ciągle nam do siebie bliżej
|
|
 |
|
ale nigdy nie każ mi wybierać,
bo jeszcze wybiorę źle
|
|
 |
|
trudno stłumić żar ust,gdy w głowie szumi wino
|
|
 |
|
a dzień za dniem coraz bardziej kończy się świat
|
|
 |
|
Każdy z nas chce się zaangażować, chce mieć przy
swoim boku osobę, która będzie towarzyszyła mu
w podziwianiu piękna Genewy, dyskutowała o
życiu lub nawet jadła razem z nami kanapkę.
Lepiej zjeść tylko pół kanapki, niż całą, nie mając
w pobliżu kogoś, z kim można się czymkolwiek
podzielić.
|
|
 |
|
Jeśli kogoś prawdziwie kochałeś to nigdy sie z tej miłości nie wyleczysz
|
|
 |
|
Czuję pustkę w duszy, nie mogąc trzymać Cię w
ramionach. Wśród tłumu szukam Twojej twarzy -
wiem, że to niemożliwe, ale nie mogę nic na to
poradzić. Moje poszukiwanie Ciebie jest
niekończącą się pogonią skazaną na przegraną.
|
|
 |
|
Dzisiaj chcę, byś spojrzał w moją twarz.
Pozwól mi wykrzyczeć ten stłumiony w sobie czas.
|
|
 |
|
W chorych rozmowach oczy patrzą gdzie indziej,
patrzą tylko, gdzie by się schować
|
|
|
|