 |
|
głupi ---> głupszy ---> facet /net
|
|
 |
|
super zdjęcie!
Ty masz na serio taką wytapetowaną mordę, czy wyszła nowa wersja Photoshopa?
|
|
 |
|
nawet Chuck Bass przy Tobie wymięka.
|
|
 |
|
Przeglądając fotki z wakacji, musiałam do cholery natrafić na tą jedną. Którą kiedyś kochałam za widniejące na niej uśmiechy, za wspomnienia. Teraz jest dokładnie odwrotnie. Oczy momentalnie się zaszkliły. Ty i ja leżąc na trawie bawimy się z moim psem. Nigdy nie zapomnę twojego dziecięcego śmiechu. Momentalnie cofałeś się kilkanaście lat wstecz. Śmiechu, którego tak bardzo teraz nienawidzę. / quiietly
|
|
 |
|
Przerwa. Wraz z kumpelą wychodzimy z sali gimnastycznej. Jesteśmy już na korytarzu i właśnie wtedy cały mój świat staje do góry nogami. Oczy szybko zachodzą łzami. To on. Tak poprostu, bezczelnie przyszedł sobie do naszej szkoły. Niby miał w niej wiele znajomych, lecz w moich myślach wirowały tylko takie słowa : po co, po co chuju, po co ! Kumpela widząc pierwszą lecącą łzę od razu próbuje mnie pocieszyć. To nic nie daje. Czuję się jakbym była na haju, nic do mnie nie dociera. Chciałam przejść jak najszybciej niego, ale on jakby wiedząc, że to planuje zastawił mi sobą drogę. Usłyszałam tylko ' poradzisz sobie ' wypowiedziane z ust kumpeli. Tak to pierwsze spotkanie od jego zdrady. On jak gdyby nigdy nic zapytał się co u mnie, trochę zdziwiony moimi mokrymi oczami. Zdążyłam tylko wyszeptać ' nienawidzę cię ' po czym odeszłam. Zostawiając go tam samego, dalej wstrząśnięta całą sytuacją. / quiietly
|
|
 |
|
A ja głupia nadal mam nadzieję. fakt, że ma dziewczynę nie robi na mnie większego wrażenia. Kiedyś zerwą, a wtedy na pewno zatęskni za mną. przecież to niemożliwe, żeby po 9-cio miesięcznym romansie, tak poprostu z dnia na dzień o mnie zapomniał. Wariuje, wariuje, wariuje ! / quiietly
|
|
 |
|
-uważasz się za fajną? -uważam się za zajebistą
|
|
 |
|
nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. nikt nie powiedział, że kakao będzie wiecznie gorące, a ja nie mogę zamknąć Cię w mojej łazience tak samo jak mojego psa, kiedy jazgocze, tylko wtedy kiedy zaczniesz ględzić, że nie wierzysz w miłość. przynajmniej w Twoim przypadku nie narażam się na ślady zadrapań na drzwiach toalety.
|
|
 |
|
chce siedzieć z Tobą na mokrej jeszcze od rosy trawie i puszczając bańki mydlane patrzeć jak niebo krzyczy kolorami tęczy. w sumie obeszłoby się bez trawy, baniek i tęczy. chcę Ciebie. to Ty jesteś moją główną atrakcją.
|
|
 |
|
jedyne czego teraz chcę to spać. nie ważne czy po proszkach popitych tanim winem, czy ze zmęczenia po nieusilnym walczeniu ze samą sobą. chcę spać. kiedy śpię, nie jestem smutna. nie jestem wściekła. nie jestem samotna. w ogóle, nie jestem.
|
|
|
|