 |
|
Z tobą za rękę w nieznane mogę iść :-*
|
|
 |
|
Gdy dziewczyna mówi ` Zostaw mnie w spokoju ! ` ma na myśli ` walcz o mnie ! nie odchodź ! ` :***
|
|
 |
|
Ej jesteś moim skarbem wiesz ?; * ♥
|
|
 |
|
I Kurwa zrozum że sztuką jest mieć wyjebane nawet, gdy pęka ci serce !
|
|
 |
|
` Niebieskieee oczy są cuuudowne ♥
|
|
 |
|
Uwielbia łamać zasady, patrzeć w niebo.
Lubi wracać do wspomnień, śmiać się z niczego,
jeść słodycze, słuchać muzyki i
rozmawiać-najczęściej bez sensu,
chodzić na spacery...
Wie, co znaczy nienawidzić a potem znowu kochać...
Nie przejmuje się tym, co mówią o niej inni...
Dąży do swojego celu, zazwyczaj jest uparta...
Choć stara się "być", ale jest tylko "obecna"...
Uważa, że życie jest niesprawiedliwe...
Życie nauczyło ją, żeby nie wybiegać za bardzo w marzenia...
|
|
 |
|
Wiesz.. chciałabym doczekać dnia kiedy wstanę , wyjdę na
ulicę i spojrzę na Ciebie. Ale spojrzę tak inaczej. Nie
tak jak teraz. Spojrzę normalnymi oczami a nie takimi
które przykrywa miłość. Podniosę do góry rzęsy i nie
poleją się łzy rozpaczy. A serce nie będzie bić
mocniej. I ręce będą mogły opanować drżenie.
Chciałabym spojrzeć nie jak zauroczona dziewczyna ale jak
zwykła Twoja koleżanka. A jeszcze bardziej chciałabym
doczekać takiego dnia kiedy zobaczę Ją i Ciebie i się
uśmiechnę. Ale nie tak sztucznie , na pokaz. Prawdziwie.
Prawdziwy uśmiech, bez bólu.
Tak. Chciałabym doczekać takich czasów.
|
|
 |
|
Chłopiec spacerował plażą razem ze swą matką.
W pewnej chwili zapytał:
- Mamo, jak można zatrzymać przyjaciela, kiedy w końcu uda się go zdobyć?
Matka zastanowiła się przez chwilę, potem schyliła się i wzięła dwie garście piasku.
Uniosła obie ręce do góry; zacisnęła mocno jedną dłoń: piasek uciekał jej między palcami i im bardziej ściskała pięść, tym szybciej wysypywał się piasek.
Druga dłoń była otwarta: został na niej cały piasek.
Chłopiec patrzył zdziwiony, potem zawołał:
- Rozumiem
|
|
 |
|
Podaruj mi naszyjnik prześliczny,
nie ze złota lecz słów romantycznych.
Niech na mej piersi wciąż sie kołysze
niech dźwięczą słowa ,które chcę słyszeć.
Niech srebrem połyskuje z daleka
tęsknotą ,że na mnie czekasz,
niech świeci jak brylant jakiś
pocałunkiem przyozdobiony dla niepoznaki..
Podaruj mi kolczyki błyszczące
w słońcu i w nocy świecące,
z łez szczęścia zrobione
i leciutką mgłą oszronione.
Podaruj mi pierścień nie duży
za twoje serce będzie mi służył
wysadzany jakby szafirami
a to kropelki potu jakie były między nami.
W te klejnoty tak przyozdobiona
będę czekać aż weźmiesz mnie w ramiona.
Bo nie klejnoty zdobią człowieka
lecz ciepłe słowa na które czekam....
|
|
 |
|
komar cię ugryzł? - nie, kurwa. malinkę mi zrobił.
|
|
 |
|
Przysięgam, że już teraz skoczyłabym z tego cholernego dziesiątego piętra. Skoczyłabym, gdyby tylko ktoś mi obiecał, że zobaczę Twój wyraz twarzy i wrzący z Ciebie żal, kiedy dowiesz się o mojej śmierci.
|
|
|
|