 |
|
czasem, ot tak, mam ochotę wstać, podejść do lustra, popatrzeć chwilę na swoje odbicie. a potem, z największą siłą na jaką mnie stać, uderzyć. by to, co zobaczyłam, rozbiło się na milion pojedynczych kawałeczków. i więcej już nie wróciło.
|
|
 |
|
są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża . i wiesz co ? ja chyba teraz tak mam.
|
|
 |
|
chcę uciec , pobiec gdzie nikt mnie nie znajdzie i zapomnieć kim jestem i czego pragnę. jednak dokądkolwiek pójdę nie ucieknę przed samą sobą.
|
|
 |
|
najbardziej z tego wszystkiego nie lubię beznadziejności samotności tęsknoty i J E S I E N I .nie lubię jesieni dlatego, że gdy idę po mieście i jest mi zimno nie mam po kogo zadzwonić, żeby przyjechał i mnie przytulił.
|
|
 |
|
O przychodzi taki czas , że zaczynasz żałować i chcesz cofnąć czas.
|
|
 |
|
może jakiegoś dnia w cichym ogrodzie Twojej duszy poczujesz szczęście. tylko jego lekki zapach. to będzie wszystko.
|
|
 |
|
w jednej chwili szybujesz po niebie, a w nastepnej stoisz w deszczu i patrzysz na rozpadające się życie.
|
|
 |
|
może wreszcie zrozumie, że głęboki mrok pociąga ją bardziej niż marny zmierzch.
|
|
 |
|
niby do zakochania jeden krok, a jak przyjdzie, co do czego to musimy zapierdalać milę.
|
|
 |
|
wolała ocierać się o ściany, niż o ludzi. wolała zasłaniać nadwrażliwość i emocjonalne rozchwianie cynizmem i chłodem.. wolała kochać książki i muzykę niż ludzi, bo tak lepiej, bo tak mniej boli..
|
|
 |
|
szukała szczęścia tam, gdzie nie było jej dane, szukała tam gdzie zbyt głęboko zakopane, nie widziała tego co ma koło siebie, co może dać jej więcej niż wszystkie gwiazdy na niebie.
|
|
 |
|
a jeśli pójdzie coś nie tak i siebie znać nie będziemy już, nie powiem jak mi Ciebie brak, bo nie ma takich słów.
|
|
|
|