 |
|
Głęboko wydycham powietrze odchylając się. Napotykam na przeszkodę. Mięśnie lekko drgnęły. Przez chwilę opieram się tyłem głowy o Twój brzuch i wysoko podnosząc wzrok obserwuję Twoje ciemne spojrzenie. - Nie strasz mnie, proszę - rzucam, uśmiechając się. Poprawiasz moje dłonie na sprzęcie, zaciskasz je na rączkach. - Mocno. Jak obsuną Ci się palce, to będzie nokaut - stwierdzasz świdrując mnie wzrokiem. Kolejne powtórzenia są perfekcyjne. Stój tu, nie ma lepszej motywacji od Twojego uśmiechu.
|
|
 |
|
Obiecuję, że pośród tych ubrań, kilku toreb, portfela, dokumentów, masy notatek, chusteczek, resztek jedzenia, książek znajdę miejsce dla Ciebie w moim łóżku.
|
|
 |
|
tęsknił za nią i pisał do niej listy miłosne w samotności przeżył jesień, zimę, wiosnę ..
|
|
 |
|
i znowu poniedzialek, znowu w głośnikach onar, znowu przed laptopem kubek gorącej kawy, znowu to samo. / nie cierpię monotonności, a jeszcze trochę ona potrwa przecież. Poranne wstawanie, robienie tych samych czynności, jest to dziwne, okropnie dziwne. Poza tym wszystko chyba w normie. Jak to w życiu, więcej pod górę, niż z góry.
Jeszcze chwilę, jeszcze moment i oszaleję .
|
|
 |
|
taaak 2011rok 'to była tylko wakacyjna przygoda' która trwa do dzisiaj ..
|
|
 |
|
niełatwo jest kochać łobuza.
|
|
 |
|
sporo mnie tutaj nie było, postanowiłam wrócić.. Przeczytałam wszystkie stare wpisy i szczerze? uśmiechnęłam się, każdy wpis przypomniał mi o danej sytuacji..
|
|
 |
|
Kto chce kochać, musi być odważny..
|
|
 |
|
"I zdaje sobie sprawę że tak blisko jest do dna
/I coraz bardziej tonę
/I zdaje sobie sprawę, że wystarczy jeden krok
/By zabić siebie w sobie..." ..
|
|
 |
|
Kiedy już wyparują z nas wszystkie wspomnienia, co do jednego nanometra sześciennego, to zawsze musi zdarzyć się coś, co sprawi, że sobie o tym przypominamy. Każdą sekundę, każdy dzień, który był nie do zapomnienia. Coś, albo ktoś. Ktoś kto dał najwięcej do zapamiętania ze wszystkich innych otaczających Cię ludzi..
|
|
 |
|
Puść moje ramię, nie szarp, nie próbuj mnie odwrócić, nie dotykaj, zabierz tą dłoń, proszę, pali mnie Twój dotyk, Twoje palce zostawią silne ślady na moich obojczykach. Proszę, nie rób tego. Nie tak mocno. Udaje Ci się, stopy przesuwają się po ziemi i już prawie jestem, zaraz będę naprzeciw Ciebie. Naciskasz z większą intensywnością. Cholera, nie patrz, czuję Twój wzrok, chcę krzyczeć, słowa uwięzły w gardle. Zdejmij ze mnie swój wzrok. Błagam Cię. Nie rób mi tego. Nie, nie zbliżaj dłoni, nie unoś mojego podbródka. Jesteś, po kręgosłupie przebiegają dreszcze. Biorę głęboki oddech i spoglądam na Ciebie. Tracę ostrość, coś obcego przebiega po moich policzkach i już wiesz, widzisz - udawałam. Wcale nie jestem silna. Dalej stanowisz priorytet.
|
|
 |
|
"I chase the sun waiting for a light that never comes.." ..
|
|
|
|