głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika irresolute

cokolwiek   buty na obcasie czy zjedzenie choć trochę szpinaku? energiczne kręcenie głową na znak odmowy. oddanie serca temu wariatowi? mimowolne. logiko...?

definicjamiloscii dodano: 12 grudnia 2011

cokolwiek - buty na obcasie czy zjedzenie choć trochę szpinaku? energiczne kręcenie głową na znak odmowy. oddanie serca temu wariatowi? mimowolne. logiko...?

o poranku pościel wciąż pachniała szampanem. nic nie prysło. choć słońce wpadające do sypialni uniemożliwiało rozchylenie powiek  kilka centymetrów dalej  spod poduszki dochodziło ciche chrapanie. moje irracjonalne  abstrakcyjne wszystko.

definicjamiloscii dodano: 12 grudnia 2011

o poranku pościel wciąż pachniała szampanem. nic nie prysło. choć słońce wpadające do sypialni uniemożliwiało rozchylenie powiek, kilka centymetrów dalej, spod poduszki dochodziło ciche chrapanie. moje irracjonalne, abstrakcyjne wszystko.

jeśli tak ma byc dalej  ja wysiadam

kashiya dodano: 12 grudnia 2011

jeśli tak ma byc dalej, ja wysiadam

MOJEMOJEMOJE teksty zozolandia dodał komentarz: MOJEMOJEMOJE do wpisu 12 grudnia 2011
jesteś moim bohaterem  przy którym  tracę zmysły i kontrolę  jesteś kimś  więcej niż Ci kolesie  z którymi każdego  wieczoru chodzę na piwo.

kashiya dodano: 12 grudnia 2011

jesteś moim bohaterem, przy którym tracę zmysły i kontrolę, jesteś kimś więcej niż Ci kolesie, z którymi każdego wieczoru chodzę na piwo.

gdybyś choć przez jeden krótki dzień był mną   zrozumiałbyś każdą wylaną łzę  każde ukłucie   bólu  spowodowane tym co Ty zwałeś 'błahymi  powodami'  dowiedziałbyś się jak bardzo cierpiałam gdy  Ty okazywałeś mi choć odrobinę obojętności    którą ja brałam za przejaw nienawiści   bo jestem TYLKO kobietą  która kocha   Cię jak żadna inna.

kashiya dodano: 12 grudnia 2011

gdybyś choć przez jeden krótki dzień był mną, zrozumiałbyś każdą wylaną łzę, każde ukłucie bólu, spowodowane tym co Ty zwałeś 'błahymi powodami' dowiedziałbyś się jak bardzo cierpiałam gdy Ty okazywałeś mi choć odrobinę obojętności, którą ja brałam za przejaw nienawiści, bo jestem TYLKO kobietą, która kocha Cię jak żadna inna.

i nie powiem Ci jak bardzo Cię  kocham  bo nie ma takich słów.

kashiya dodano: 12 grudnia 2011

i nie powiem Ci jak bardzo Cię kocham, bo nie ma takich słów.

pytasz o powód dla którego płaczę  ot  lubię jak makijaż spływa mi po twarzy wraz ze łzami.

kashiya dodano: 12 grudnia 2011

pytasz o powód dla którego płaczę ot, lubię jak makijaż spływa mi po twarzy wraz ze łzami.

jakoś leci. ja ogarniam pracę domową z wosu  On rozpakowuje się w moim sercu.

definicjamiloscii dodano: 12 grudnia 2011

jakoś leci. ja ogarniam pracę domową z wosu, On rozpakowuje się w moim sercu.

już z nami nie wytrzymują  bo na sali gimnastycznej wprowadzamy przesłodzony nastrój. bo ja  gdy wchodzi na boisko daję Mu na szczęście ogromnego całusa  a On po każdej udanej akcji posyła mi taki uśmiech  że bicie mojego serca uderza echem o ściany.

definicjamiloscii dodano: 12 grudnia 2011

już z nami nie wytrzymują, bo na sali gimnastycznej wprowadzamy przesłodzony nastrój. bo ja, gdy wchodzi na boisko daję Mu na szczęście ogromnego całusa, a On po każdej udanej akcji posyła mi taki uśmiech, że bicie mojego serca uderza echem o ściany.

Mateusz ♥ + ludzie  dzięki wielgaśne! przyda nam się wszystko. teksty definicjamiloscii dodał komentarz: Mateusz ♥ + ludzie, dzięki wielgaśne! przyda nam się wszystko. do wpisu 11 grudnia 2011
z początku tylko wargi reagowały na Jego osobę układając się niewinnie w uśmiech. którejś nocy podstępnie namówiły do współpracy dłonie  które już następnego dnia dały mi do zrozumienia  że chcą stykać się z Jego rękoma. wpuściwszy do środka stado nieogarniętych motyli  doszedł do nich żołądek. rozum? poddał się. zwyczajnie: wyjął spod łóżka walizkę  spakował się i wyszedł  zostawiając mnie na pastwę całej reszcie. serce siedziało w kącie właściwie do samego końca. dopiero  kiedy znalazł się na tyle blisko  że mój tlen mieszał się z Jego perfumami  nie wytrzymało. wyrywające się z lewej komory nagłe 'zaryzykuj'  gdy rodziła się we mnie setka wątpliwości. już nie istniałam   przejął nade mną kontrolę. marionetka dopasowująca się do bicia Jego serca.

definicjamiloscii dodano: 11 grudnia 2011

z początku tylko wargi reagowały na Jego osobę układając się niewinnie w uśmiech. którejś nocy podstępnie namówiły do współpracy dłonie, które już następnego dnia dały mi do zrozumienia, że chcą stykać się z Jego rękoma. wpuściwszy do środka stado nieogarniętych motyli, doszedł do nich żołądek. rozum? poddał się. zwyczajnie: wyjął spod łóżka walizkę, spakował się i wyszedł, zostawiając mnie na pastwę całej reszcie. serce siedziało w kącie właściwie do samego końca. dopiero, kiedy znalazł się na tyle blisko, że mój tlen mieszał się z Jego perfumami, nie wytrzymało. wyrywające się z lewej komory nagłe 'zaryzykuj', gdy rodziła się we mnie setka wątpliwości. już nie istniałam - przejął nade mną kontrolę. marionetka dopasowująca się do bicia Jego serca.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć