 |
|
witaj w teatrze lalek, elita w pierwszych rzędach.
|
|
 |
|
rozpadam się na drobne kawałeczki, które przemieniają się w pył. zmieniam się z dnia na dzień. z dnia na dzień próbuję nowych, niekoniecznie dobrych, rzeczy. z dnia na dzień popełniam przeokropne rzeczy, raniąc przy tym najbliższych. uczę sie na błędach, ale biorąc pod uwagę fakt, że wierzę w cuda, to ignoruję te nauki i dalej popełniam błędy licząc na to, że raz w życiu okażą się przydatne.
|
|
 |
|
i chyba za bardzo się przywiązałam do tego jednego człowieka... i chyba dlatego tak bardzo mi go teraz brakuje..
|
|
 |
|
"-Usiłujesz powiedzieć,że jestem twoim ulubionym gatunkiem heroiny? -Tak trafiłaś w samo sedno"
|
|
 |
|
"..Ale tak naprawdę uczucia wielkiej miłości nigdy do końca się nie wypalają... ona zawsze będzie do niego coś czuć i mieć ta cholerną słabość..."
|
|
 |
|
- Kim był dla ciebie? - zapytał. Zamyślona wpatrywała się w okno, powstrzymywała od płaczu mimo, że jej oczy szkliły się. - Kim był...? Był moją duszą. - odparła, wtedy pierwszy raz nie mogła powstrzymać łez. Ona, twarda dziewczyna, licząca zaledwie kilkanaście lat, dziewczyna która nauczyła się życia w tak krótki czasie, dziś nie umiała, płakała za nim jak małe dziecko za ukochanym pluszowym misiem.
|
|
 |
|
Zakompleksiona gówniara - Tylko tyle dziś mogę o sobie powiedzieć.
|
|
 |
|
Uśmiechała się. Bawiła się wszystkimi.. A tak naprawdę? Nie umiała zapomnieć o nim.
|
|
 |
|
gdyby szczęście liczono na kilogramy i kupywano je na targu..
|
|
 |
|
, wtedy człowiek powoli na serce umiera.
|
|
 |
|
jesteśmy celem w grze zwanej manewrami szczęścia.
|
|
|
|