  |
jak już jesteś, to weź zostań.
|
|
  |
nie wiem, jak Wy, ale ja tego 'lata' przetestowałam już każdy smak herbaty owocowej.
|
|
  |
straciliśmy nadzieje idąc pod prąd tak silny,
za rękę z bezczelnością wiesz.. sami przeciw wszystkim.
|
|
  |
bo Ty tak pięknie pachniesz, kiedy przechodzisz pod oknem.
śmiejesz się w głos, nie obchodzi Cię to, czy ustoję czy upadnę.
|
|
  |
trzy tygodnie. dokładnie tyle minęło, odkąd ostatni raz życzyłeś mi kolorowych snów. od tamtej pory takie nie są.
|
|
  |
jasne spojrzenie na brudne ulice miast,
jak daltonista nie dostrzegam życia barw.
czarny i biały - te kolory dobrze znam,
i według nich oceniam własny świat.
|
|
  |
gdybym mógł cofnąć czas, chociaż na chwilę,
niektórym akcjom wcisnąłbym delete,
żyłbym inaczej, wiedziałbym więcej
i wziąłbym swoje sprawy w swoje ręce.
|
|
  |
siedzimy na skejpie do czwartej nad ranem. prowadzimy rozmówki rosyjsko - angielskie, a w wolnych chwilach czytamy na głos 'pana tadeusza'. nasze rozkminy mogłyby z powodzeniem zastąpić wzory z fizyki. jemy zupki chińskie, po czym obie wypluwamy je ze śmiechu na monitory. a na koniec kłócimy się o to, która z nas pierwsza wyłącza komputer. kocham ją.
|
|
  |
im więcej kopów w dupę tym wyżej lecę, im więcej syfu w oczach tym widzę lepiej.
|
|
  |
tylko nie mąć mi w głowie. mdli mnie wystarczająco.
|
|
  |
teraz zabierz wszystko to, co przyniosłeś ze sobą. weź nadzieję, radość i odbierz ją z procentem.
|
|
|
|