 |
|
Wiesz czym mężczyzna najbardziej zrani kobietę? Nie zdradą, czy odejściem... Zrani ją tym, gdy po rozstaniu wywrzeszczy jej w twarz, że żałuję każdej wspólnie spędzonej minuty, która i tak była tylko próbą zapomnienia o tamtej. Tak, to zdecydowanie boli najbardziej. /esperer
|
|
 |
|
W życiu najcenniejsze są momenty, które wstrzymują oddech. Ty jesteś takim momentem ..
|
|
 |
|
Albo Ci zależy, albo nie. Po środku to możesz być z kolegą. Po środku to jest takie wiesz, lubie Cie, ale tak na prawde mało mnie obchodzisz.
|
|
 |
|
Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu. Pójść do parku, gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi kolorami jesienne liście. Usiąść pod drzewem, patrzeć w niebo. Powiedzieć coś, cokolwiek, bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim. Spojrzeć w Twe oczy... Gładzić dłoń. Dotykać Twej twarzy. Ust . Pocałować. Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna, bezpieczna w Twych objęciach. Chciałabym zapomnieć o tym, co było. Żyć chwilą obecną. Pragnę usnąć wtulona w Ciebie. Obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię. Czuć, że jestem Ci potrzebna, wiedzieć, że jedyna. Chcę się z Tobą drażnić, pokłócić... Tylko po to, by później się czule pogodzić... I tęsknić wiedząc, że i Ty tęsknisz.
|
|
 |
|
Skłamałabym powiedziawszy że o nim nie myślę. Myślę. Czasami są takie dni kiedy jest w każdej godzinie, a takie godziny kiedy jest w każdej minucie. Ciągle zasypiam i budzę się z jego imieniem na moich ustach. Często łapie się również na tym, że wypatruje jego twarzy w ulicznym tłumie, ale wiem że to nie możliwe żebym ją w nim znalazła. Ale nie mogę się powstrzymać, to silniejsze ode mnie. Ciągle przyciskam twarz do brudnej szyby i moje oczy nadal są wilgotne kiedy 'przypadkiem' przejeżdżam obok miejsc gdzie spędzaliśmy razem czas. Najgorsze są drobiazgi, kiedy usłyszę piosenkę której słuchaliśmy, kiedy ktoś wymówi tytuł filmu o którym rozmawialiśmy. Kiedy poczuję zapach perfum, w które ubierałam się na nasze spotkania, kiedy gdzieś usłyszę jego imię. Ciągle bliskie i ukochane.
|
|
 |
|
Jedyne co Ci tu sprzyja to siła spokoju
To jest ostateczna starcie, a po walce sojusz
Szanuj przeciwnika swego i tego samego oczekuj od niego
|
|
 |
|
wiem co to znaczy zawieść i jak ciezko odbudować zaufanie w świecie gdzie każdy kłamie pomóż mi to ja pomogę tobie jeśli będę w stanie, to nie kwestia wizerunku jesli mówisz o szacunku to go okaz prosto z serca nie na pokaz, tyle fałszu do okoła jestem pewna swoich ludzi ile warte sa twe słowa czas okaze z barat zrobil sie frajer choc przysięgał na swoje rany ze do końca zycia z nami
|
|
 |
|
lepiej nie obiecuj nigdy pomoc nie na pokaz jest ogniwem gonitwy, wierze tylko w siebie obiecuje sobie, prawda lezy po środku miedzy piekłem a bogiem, choć życie jest nałogiem chce brać tyle ile mogę, wole szybko dać dłoń niz szybko noge, nie obiecuje nie znaczy ze nie pomogę dedukuje fakt ze zwiodę, milczenie zlotem, honor jak totem ja nosze go w sercu pokoj moim bliskim śmierć dla szyderców
|
|
 |
|
''Już teraz wiem, wszystko trwa, dopóki sam, tego chcesz. Wszystko trwa, sam dobrze wiesz, że upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem.''
|
|
 |
|
nie rozumiem tego. dlaczego ktoś jest, a później Go nie ma. nagle pojawia się znowu, kiedy już wszystko sobie ułożyliśmy. to jest beznadziejne. kiedy okazuje się, że jest wszystko dobrze, a my nie potrafimy bez tego kogoś żyć on znowu odchodzi. a na jego miejscu pojawia się zupełnie ktoś inny. nic już nie jest takie jak wcześniej. zamykamy przeszłość i rozpoczynamy nowy rozdział. jak to możliwe? skoro jeszcze kilka miesięcy temu przysięgaliśmy sobie, że kochamy tą osobę, która odeszła? nie zrozumiem. mówią, że czas nie leczy ran, ale w końcu jakoś musieliśmy o tym kimś zapomnieć. być może duży wpływ miała na to, ta osoba, która teraz pojawiła się w naszym życiu. bo w końcu nic w naszym życiu nie dzieje się bez powodu.
|
|
|
|