 |
|
z lekkością mi przychodzi codzienne miażdżenie pańskiego ego, ale robię to tylko po to, aby pokazać panu,że pewność siebie bywa zgubna
|
|
 |
|
Prosiłem żebyś nie karał za jointa, a ty nie! Nie oglądał, nie grał Jamesa Bonda, a ty nie! Byś się nie moczył, nie seplenił, a ty nie! Nie kłamał prosto w oczy, kraj zmienił, a ty nie! Kupiłem ci maskotkę, złota kaczkę, a ty nie! Przed występem krople bo masz sraczkę, a ty nie! Mówiłem weź mnie, a nie brata, a ty nie! My zawsze na tak, a ty kurwa na nie!
|
|
 |
|
tak jest właśnie z facetami. kiedy powiesz, że nie zamierzasz się angażować zrobią wszystko byś zmieniła ten pogląd, a potem rzucą Cię jak szmatę.
|
|
 |
|
No boyfriend , no problem .
|
|
 |
|
Niedo bórse ksupow odujetr udnościzczy taniem. (nie rozumiesz.? czytaj sylabami)
|
|
 |
|
ile razy kazałeś mi wypierdalać? ile razy zrywałeś ze mną z byle powodu? ile razy raniliśmy się wzajemnie, tylko po to by zrozumieć, że popełniamy olbrzymi błąd? wycierpieliśmy tyle, a kłóciliśmy się o byle gówno. pamiętasz, kiedy wyjechałeś. nie wiedziałam gdzie jesteś, co robisz, ale mimo wszystko byłam wierna, czekałam, tęskniłam, marzyłam. myślisz, że zostawiłabym Cię przez jakąś drobnostkę, debilne niedopowiedzenie czy jedną lufkę więcej. nie potrafiłabym.
|
|
 |
|
mała szatynka, o zamyślonym spojrzeniu. na imię jej Adrianna Anastazja. tylko ona, kartka długopis i nudna lekcja. ogólnie rzecz biorąc historia. fontanna rymów, a później kolejna piosenka nagrana przez jej kumpli, kolejne wielkie zaskoczenie - bo jak dziewczyna może napisać coś takiego, zaczerwienione policzki i rap w sercu. po prostu ja.
|
|
 |
|
czułam jak dym nikotynowy rozsadza mi płuca, a ból, którego nie ogarniałam serce.
|
|
 |
|
kolejna noc nie podaruje mi snu. nie zasnę myśląc o jego czekoladowych tęczówkach, słodkim uśmiechu i delikatnych, pełnych wargach. usiądę na oknie, odpalę papierosa i spojrzę w gwiazdy. tak miło czuć, że patrzymy na te samo niebo i myślimy o identycznych sprawach. odliczamy jebane godziny do spotkania, które dłużą się niemiłosiernie. a to wszystko z miłości.
|
|
 |
|
pociesza mnie tylko ta cholerna świadomość, że za mną pójdzie nawet na koniec świata.
|
|
 |
|
całuj mnie zachłannie, kiedy będę chciała wybuchnąć i kogoś pobić, kombinuj ognia od obcych, kiedy będę chciała zapalić, weź mnie na ręce i kręć w ramionach na przywitanie, zapal ze mną jointa, by poprawić mi humor, całuj mnie w czoło na każde do widzenia, niech już zawsze będzie tak magicznie, jak dziś.
|
|
 |
|
nauczmy się doceniać przyjaciół, bo życie nie toczy się wyłącznie wokół miłości .
|
|
|
|