 |
|
Zaczęłam palić. Ale wiesz dlaczego? Bo wiedziałam, że ty tego nie chcesz. Poprostu robie ci na złość, albo chce sprawdzić czy jeszcze ci na nie mnie zależy. [?]
|
|
 |
|
Jesteś moim narkotykiem bez którego nie potrafię żyć
Gdy przy moim boku nie ma Cie, czuję jak znikam,
zapadam w ciemną otchłań się...
|
|
 |
|
Czuję niewidzialną nić, która łączy nasze serca, umysły i dusze.
|
|
 |
|
Cholerne palanty, niedokończone wątki.
|
|
 |
|
trochę za bardzo sentymentalnie.
|
|
 |
|
choleryczka chyba się zakochała.
|
|
 |
|
chcę Cię obok siebie, teraz.
|
|
 |
|
jak się nie ma co się lubi, to się zapierdala, żeby to mieć.
|
|
 |
|
I znowu się zawodze na Tobie, nienawidze. Unosisz mnie do samych gwiazd, krążę po niebie w Twoim zapachu a potem tak naiwnie i niespodziewanie spadam na samą ziemie i ciężko mi się podnieść. Cicho płaczę i wspominam znowu naiwnie jak było kiedyś. A teraz gdy potrzebuje Twojej ręki na otarcie łez, boję się po nią sięgnąć by się znów nie zawieść.
|
|
 |
|
Podręcznik do historii działa lepiej, niż wszystkie leki nasenne razem wzięte.
|
|
 |
|
nigdy nie posiadałam nic cudowniejszego niż świadomość, zniknięcia z tego brudnego świata. ucieczka i przeniesienie się w najcudowniejsze miejsce na ziemi. w Twoje ramiona, które są moim małym wehikułem, pomagających mi przez chwilę nie istnieć.
|
|
|
|