 |
|
i mogła leżeć na zimnej, marmurowej ziemi, cała potargana, umorusana w tuszu do rzęs. zaziębnięta, w sukience, która swoim wyglądem wcale jej nie przypominała. przechodni patrząc z góry, nie zwracali na nią uwagi. przecież w dłoni trzymała woreczek z białym proszkiem, co równoznaczne było z jej furiactwem, roztargnieniem i głupotą. nie zasługująca na krztę współczucia, przeniosła się na inny marmur. równie zimny. perfekcyjnie odsuwając znicze, ułożyła się płycie, układając głowę tuż przed nagrobkiem. wiedziała, że tylko na jego pomoc może liczyć. tylko on jest w stanie, dać jej ciepło, którego nie zaznała nigdy więcej, zaraz po tym, jak wyrwano go z jej objęć, zakopując 5 metrów pod ziemią.
|
|
 |
|
szept jest najbardziej podniecającą formą rozmowy. lubię kiedy szepczesz w moje usta. rozchylone, gotowe i zwarte do konwersacji. mimo sprzeciwów, zapełniające się Twoim oddechem zamiast słowami odpowiedzi.
|
|
 |
|
umierała. umierała chcąc pożegnać ten irracjonalny świat, który wywoływał w niej jedynie skrajne emocje, nazywane płaczem i strachem. na tyle przerażającym, że potrafił skruptulatnie przeszyć ją od środka, pozostawiając abstrakcyjne uczucie. silniejsze od fizycznego bólu. obrzydliwie niszczące jej wnętrze. wyżerające jej wnętrzności w sposób chory, straszny, sprawiający cierpienie równe bólowi całego świata. łączące każdą z łez wylanych na ziemi, każdy krzyk rozpaczy, rozdzierający usta, tłumiący błagania o pomoc, której nikt nie był w stanie, nawet sobie wyimaginować, o jej udzieleniu, chęci udzielenia - nie wspominając. pozostawiona sama sobie, pragnęła śmierci, której nie potrafiła zaznać. która była jedynym racjonalnym rozwiązaniem. ukracającym jej cierpienia. umrzeć jest łatwo, żyć znacznie trudniej.
|
|
 |
|
jak mam się dobrze zachowywać skoro gdy byłam mała oglądałam: Tarzana , który chodził pół nago , kopciuszka , który wracał o 12 w nocy , Pinokio kłamał , Alladyn był złodziejem , Batman jeździł 320 km/h , Królewna Śnieżka mieszkała z 7 chłopakami i grałam w pac-mana , który biegał po ciemnej sali i jadł kolorowe pigułki , od których dostawał energii
|
|
 |
|
I don't mean to critique on your seduction technique
|
|
 |
|
And who can love you like me (nobody) Who can sex you like me (nobody) Who can treat you like me now, baby (nobody)
|
|
 |
|
"kiedyś oglądałem pornola i w trakcie stosunku było słychać charakterystyczne "fap, fap, fap", czyli klepanie jajami o tyłek, potem przez przypadek kamerzysta zboczył z kursu i okazało się ze to jakiś facet klaskał dwoma kawałkami mięsa...
|
|
 |
|
Make me, take me, emotionally rape me...
|
|
 |
|
uwielbiam w pokój, w głośnikach Marley, w ręku joint, w sercu jamajka, to nie życie, to bajka!
|
|
 |
|
dziękuję za powód do zbędnej rozkminy.
|
|
|
|