 |
|
nie chce mi się już siedzieć na dostępnym na gg, by mieć nadzieję, że może akurat się odezwie. nie chcę już co dziesięć minut sprawdzać telefonu, bo może akurat napisał sms. nie chcę za każdym razem wychodząc ze szkoły rozglądać się we wszystkie strony, bo może on akurat tam stoi. nie chcę idąc przez miasto trzymać non stop uniesioną głowę, bo może akurat skończyło Ci się kakao i postanowiłeś iść do tego sklepu, obok którego właśnie przechodzę. no nie chcę, to boli.
|
|
 |
|
Nie staraj się naprawiać rzeczy, które nie są zepsute.
|
|
 |
|
miesiąc temu dałabym za ciebie wszystko , teraz nic, jak bum cyk cyk.
|
|
 |
|
kochałam cię, z akcentem na,łam`.
|
|
 |
|
i nadal jesteś moją ulubioną pomyłką.
|
|
 |
|
- Właściwie to gdzie podziała się nasza miłość? - Wolałbym Ci tego nie mówić, ale wczoraj stała pod sklepem z tanim winem w dłoni krzycząc, że już nie jest dla nas. Wyglądała okropnie.
|
|
 |
|
- i co tam? jak tam życie? - piję herbatę malinową. - a co byś powiedziała, gdybym tak posłodził tę Twoją herbatkę?
|
|
 |
|
nie powiem, że masz piękne oczy. Nie powiem, że zakochałam się w twoim promiennym uśmiechu. To takie banalne. Uwielbiam zaś Twoje krzywe literki, Twoją białą koszulę i to, że ściągasz na siebie wszystkie nieszczęsne wypadki denerwując się przy tym, gdy ze słodkim uśmieszkiem nazywam Cię kochaną kaleką.
|
|
 |
|
miłość, niby taka przereklamowana, częste skargi konsumentów, ale wydajność kupna jednak mimo wszystko nie maleje.
|
|
 |
|
Kiedyś napcham Ci do buzi tych pieprzonych, czerwonych czereśni, a potem każę Ci je wyrzygać. Zobaczysz jak się czułam kiedy karmiłeś mnie szczęściem i kazałeś w jednym momencie całkowicie usunąć je z mojego wnętrza.
|
|
 |
|
Za darmo możesz mnie zachować lub zapomnieć.
|
|
 |
|
Wszystko się wciąż łamie. Paznokcie się łamią, ołówki się łamią, kości się łamią. Serca się łamią.
|
|
|
|