 |
|
O tyle stajesz się z dnia na dzień piękniejszy, o ile wzrasta w tobie miłość. Bo miłość jest ozdobą duszy, jest jej pięknem.
|
|
 |
|
Jeden pocałunek. Wiesz, że kiedyś całował inną. Jeden uścisk. Wiesz, że kiedyś obejmował inną. Jedno 'kocham cię'. Wiesz, że kiedyś mówił to innej. Ale kiedy na ciebie patrzy masz w nosie to co było kiedyś. Ważne jest tu i teraz.
|
|
 |
|
Bo tylko dzięki Tobie czułam się tak naprawdę szczęśliwa. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Tak więc ukryłam Ciebie w mojej duszy ciasnym zakamarku, na samym dnie poranionego serca i choć wiele łez wylałam z Twojego powodu, na zawsze już jakaś cząstka Ciebie we mnie pozostanie. Nie potrafię inaczej. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
i od tamtej pory noszę w sobie gorycz zmieszaną z największą pogardą... i we mnie, pode mną, nade mną
jest ciemność.
|
|
 |
|
Dopomóż mi proszę, tylko Ty to możesz. Rozbrajaj rozmową, okruchami ciepła, żeby moje myśli szumiały jak zboże i żeby tęsknota ode mnie uciekła. Wspieraj mnie codzienną swoją obecnością - tak bliską, że na wyciągnięcie dłoni będziemy przez życie przebiegać z szybkością taką, że mnie smutek więcej nie dogoni...
|
|
 |
|
Szukam Cię w każdym zaułku tęsknoty, w ulotnych cieniach na ścianie, na wyświetlaczu komórki
zanim poranek nie wstanie. Szukam Cię po śladach na miejskim kurzu, mijając dni po kolei, między Ulicą Zwątpienia, a Placem Cichej Nadziei. Szukam Cię... zaglądam w oczy przechodniom, wybiegając myślami po kres, zanim mi się nie rozmyjesz niczym chusteczka od łez..
|
|
 |
|
Pragnę zobaczyć znów Twoje oczy i uśmiech Twój.. //berszczaneczka
|
|
 |
|
Jak mam żyć skoro pewna część mnie gdzieś tam w środku dawno już umarła? Jak mam żyć bez motywacji? Jak żyć z brudnym sercem i zaniedbaną duszą?
|
|
 |
|
Kochasz mnie? To mocny zwrot.
|
|
 |
|
jakiego faceta wybierzesz, tak się wyśpisz.
|
|
 |
|
Nie użyte słowo 'kocham' gnije w sercu. Potem serce zaczyna boleć. Z niekochania.
|
|
|
|