 |
|
twój wzrok, kradnie ze mnie resztki życia. najpierw zostawiłeś, teraz zabijasz. jesteś bezwzględny.
|
|
 |
|
czuję, niewysłowioną ekstazę, gdy Cię widzę.
|
|
 |
|
`Bo życie jest za krótkie, żeby nie mieć nałogów. Ja mam jeden.. Nosi Twoje imię.`
|
|
 |
|
podjąłeś, decyzję. wybrałeś tanią dziwkę, zamiast mnie. właśnie teraz, wyszło na jaw, jak wysoko mnie ceniłeś.
|
|
 |
|
- chciałbym, spędzić z tobą, resztę mojego życia. - chcieć, to nie znaczy móc, kochanie. - ubrała się, musnęła wargami jego kark, szepcząc do ucha 'pomarzyć, dobra rzecz' i odeszła z uśmiechem na twarzy.
|
|
 |
|
ale, on już nie wróci. wszystko dobiega końca. każdy z momentów, naszego życia. a te, najpiękniejsze, mijają, ze szczególnie piorunująco szybką, prędkością.
|
|
 |
|
mówiła, że sobie odpuszcza. że kończy, o niego walczyć. każdego dnia, zamiast 'dzieńdobry', powtarzała 'już mi nie zależy'. nie zwracała, na niego uwagi. traktowała, jak powietrze. była, przekonana, że inni się na to nabiorą. jednak, nastał, dzień, gdy zobaczyła go z inną. coś w niej pękło. rzuciła się na tą dziewczynę i gdyby nie, fakt, że ją odciągnięto, zamordowałaby ją. każde kłamstwo ma krótkie nogi ...
|
|
 |
|
- idź, się z nim przywitaj! - przecież, Ci mówiłam, że już mi nie zależy. - twoje, oczy mówią, zupełnie co innego.
|
|
 |
|
grunt, to mieć wszystko co złe, gdzieś. w miarę, rozsądku. ranienie, innych - nie wskazane.
|
|
 |
|
po co komu, te uczucia? tylko, przeszkadzają, do dążenia w byciu szczęśliwym. to była, nieprzemyślana decyzja Boga.
|
|
|
|