 |
|
wyjdźmy razem do sadu, posłuchajmy jak śpiewają dla Nas ptaki, zrywajmy razem czereśnie, rzucajmy się w zborze, podziwiajmy motyle, szukajmy dojrzałych jagód, śpiewajmy się i płaczmy, tylko błagam - Razem.~`pf
|
|
 |
|
jestem w stanie rzygać krwią, mieć podbite oko czy połamane żebra. zniosę głód nikotynowy i migrenę, zrezygnuję z każdej przyjemności, ale nie zniosę, gdy Ciebie już nie będzie. ~`pf
|
|
 |
|
dlaczego, cholerny idioto, ciągle pakujesz się w kłopoty? lubisz noce na 'dołku'? rozprawy na godzinę 13? siniaki, bo musisz ciągle 'stawać w czyjejś obronie'? po co? po chuj się wtrącasz? nie znasz konsekwencji? nie możesz nie palić? nie pić? nie możesz się do jasnej cholery zawziąć i zrobić to chociaż dla samego siebie? dlaczego starasz się od nas odejść? dlaczego nie walczysz? śmiejesz się w twarz i wyzywasz od najgorszych? dlaczego kurwa zmuszasz mnie do łez, mimo że nikt by się nie domyślił, że chodzi o tego gnojka, którym jesteś Ty? Dlaczego jesteś tak głupim egoistą? ~`pf
|
|
 |
|
najgorzej jest, gdy za późno cenisz to co MIAŁEŚ. ~`pf
|
|
 |
|
Oby do czerwca 2016 i będzie dobrze . ♥
|
|
 |
|
"Nie wystarczy pokochać, trzeba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i przenieść ją przez całe życie."
|
|
 |
|
[2] Na łożu śmierci będę umiała wydukać tylko Twoje imię i ostatni raz powiem, jak mocno Cię kocham. A zamykając powieki po raz ostatni przeklnę się w myślach, że umieram bez Ciebie i zamarzę po raz ostatni o lepszym niebie z Tobą. Nie chcę Cię tracić, żyć bez Ciebie, ponieważ wiem, że nie umiem, że nigdy nie opanuję tek kwestii. Jeśli rozejdziemy się gdzieś, na którymś skrzyżowaniu, wiem, że będę Cię szukać w tłumie ludzi. Wiem, że moje serce będzie ciągnęło do Ciebie, gnało omijając przeszkody. I choć wiem, że mam w sobie tyle siły, by walczyć o Nas w nieskończoność, to chcę ponad wszystko stawiać na pierwszym miejscu Ciebie - Twoje uczucia i Twoje szczęście. Wiem, że jesteś dla mnie wszystkim, jesteś moim życie, tlenem. Jesteś u mnie zawsze na pierwszy miejscu i nie pozostaje mi nic innego, jak prosić Cię, byś był już zawsze. Kocham Cię, skarbie. // kinia-96
|
|
 |
|
[1] Kocham Cię tak kurewsko mocno, że nawet jeśli zebrałabym całą miłość, jaką darzę moją ogromną rodzinę, nie równałaby się z uczuciem do Ciebie. Moje serce wypaliło na sobie Twoje imię i nawet, gdy kiedyś mnie zranisz, rozum Cię znienawidzi na sekundę, ale serce będzie piszczało z tęsknoty za Tobą. Nawet jeśli kiedy zechcesz odejść, pozwolę Ci na to, dam Ci tą wolność. Pozwolę, byś był szczęśliwy z kobietą, w której ujrzysz swój ideał. Będę przeklinać się w myślach, że nie ja nim jestem, ale pozwolę Ci na życie beze mnie. Widzisz, tak mocno Cię kocham, że nawet jeśli kiedyś spotkam jakiegoś mężczyznę na swojej drodze i nawet jeśli z aktu desperacji oraz przed strachem o samotność się z nim zwiążę, będę myślała tylko o Tobie i nie będę potrafiła pokochać go tak mocno, jak pokochałam Ciebie. I kiedy wnuki za paręnaście lat spytają mnie kogo najmocniej kocham, odpowiem, że Ciebie. Tak kwestia już się nigdy nie zmieni. Będziemy dla mnie żyć wiecznie. Będziemy dla mnie wiecznie jednością.
|
|
 |
|
chciałabym z Tobą chodzić wczesnym wieczorem nad morze, szybko rozbierać się z koszulki i wskakiwać w ciepłą wodę poprzecinaną czerwonymi od słońca promieniami, śmiać się w niebo głosy i muskać Twoje usta, rysować serca na mokrym piasku, robić zdjęcia zachodowi słońca a wieczorem bawić się w dyskotekach nadmorskich. mogłabym też spacerować z Tobą po Katowicach, iść koło fontanny, z którą mam tak dużo wspomnień, iść na piwo i wracać na Twoich rękach, bo obtarłyby mnie buty. mogłabym z Tobą siedzieć na balkonie pensjonatu w Karpaczu i patrzeć jak wystraszeni ludzie zjeżdżają torem saneczkowym, moglibyśmy jeść obiady na mieście, karmić ptaki i całować się przy tańczącej kolorowej fontannie. moglibyśmy nawet iść tą nudną wsią trzymając się za rękę, będąc zboczeni, ale razem. ~`pf
|
|
 |
|
''Oddałabym wieczność by Cię dotknąć bo wiem, że w jakiś sposób mnie wyczuwasz.
Jesteś bliżej nieba niż ja kiedykolwiek będę i nie chcę teraz wracać do domu''
|
|
 |
|
"Nienawidzę Cię za to, że zostawiasz mnie na pożarcie tym wszystkim ludziom, którzy nie są Tobą."
|
|
|
|