 |
|
wiesz po byciu z tobą prawie trzech lat , chciałam żebyśmy zostali w kontakcie typu przyjaźń . ale dzięki twojej chorobliwej zazdrości pomimo nie bycia razem odechciewa mi sie na ciebie patrzeć . zrozum , nie chce z tobą już być . może to dlatego że nie chce cie ranić , a może dlatego że po prostu nie pozwalasz mi normalnie funkcjonować ? przepraszam ale nie będę trwała w chorym związku bo sie w nim dusze , nie mogąc robić kompletnie nic . uważam tamten rozdział za zamknięty , otworzyłam już nowy . ty też powinneś .
|
|
 |
|
Mimo , że jesteśmy przyjaciółmi zachowujemy sie jak wykurwista para , która ufa sobie bezgranicznie. Nie liczy sie seks , liczą się te wspólnie spędzone noce przy skrzynie bro i jointem w łapie . Liczą sie te kilkugodzinne rozmowy, które czasami doprowadzały nas do szaleństwa i topiliśmy sie w rozkoszy świec. Jesteś kimś więcej niż przyjacielem ♥
|
|
 |
|
wiesz jedna wiadomość może sprawić że rozpierdolisz komuś świat , ale nie poznasz tego po tej osobie bo ona zrobi wszystko żeby tobie sie ułożyło , żebyś nie cierpiał . ta osoba może za ciebie nastawiać dupe żebyś tylko ty po niej nie dostał , a wiedz że życie mocno kopie .
|
|
 |
|
siedziała na ławce , blokowisko wiesz i te sprawy , paliła . kiedy zobaczyła znajomą mordkę która szła ze swoim za rękę . znała ich problemy przecież tak wiele razy mówiła jej o nich . mimo tego że tak dużo między nimi sie działo nawet z daleka widziała radość w jej oczach . zaciągneła sie , spojrzała w jej oczy , potem na ich splecione ręcę , wypuściła dym z płuc . przez chwile nie widziała otaczających jej bloków i ich między nimi , miała przed oczami siebie z nim . przecież było dobrze , wiedziała że zjebała to idealnie , pierwszy raz w tak perfekcyjny sposób . zaciągnęła sie , tęskniła ..
|
|
 |
|
Czas nie leczy ran tylko przyzwyczaja do cholernego bólu, ale są też tacy, którzy nie dają sobie rady i z każdym dniem boli coraz mocniej i ciężej. po jakimś czasie człowiek nie jest w stanie myśleć racjonalnie, coraz częściej myśli o śmierci lub o jakimś cudzie. kolejnym krokiem jest brak nadziei. w nic już nie wierzy, a raczej nie chce wierzyć w to, że jest już całkowicie potrzebny komukolwiek. rodzina nie zauważa niczego, a nawet jeśli widzą to nie są w stanie pomóc. :
|
|
 |
|
i chciałabym zapomnieć o przeszłości, spalić zdjęcia, pamiętniki, które tak dużo opowiadają o nim. kiedy jestem w szkole i mijam właśnie jego, nie chce już czegokolwiek czuć. nie chce czuć bólu, nadziei, rozpaczy, chce być wolna. kiedy siedze wieczorami i słucham piosenek, które mi przesyłał nie chce żeby mi o nim przypominały. a te wszystkie wspomnienia i dobre i złe zatarły się jak wspomnienia z moich narodzin. nie chce przypominać sobie smaku jego ust, a kiedy czuje zapach perfum, których ciągle używał chce, żeby były tylko perfumami. chce zacząć życie od nowa bez niego, bez bólu, chce mieć nowy start, bo nic nie boli bardziej niż ta pustka i beznadziejna nieuzasadniona nadzieja.
|
|
 |
|
Mam paru kumpli którzy rzucą mi kwiaty na trumnę i paru skurwysynów którzy czekają,aż umrę.
|
|
 |
|
Chciałabyś dowodu na to, że Cię kocham? Dobrze, posłuchaj. Gdy płakałaś, bo rozdzierali Ci serce, całowałem je i masowałem by mniej bolało. Gdy odnosiłaś swoje małe sukcesy nie bagatelizowałem ich, a kupowałem największą z porcji lodów by zjeść je z Tobą powtarzając Ci, że jesteś piękna. Jak coś Ci się nie udawało biegłem by dać Ci swoje ramie i napawać Twoje wnętrze wiarą w siebie. Przytulałem tak mocno, że czułem każde Twoje żebro i scaływałem z twarzy strach po kolejnym koszmarze. Każde Twoje zwątpienie zamieniałem w szczere jak nic innego - jesteś najlepsza. Mogłem obserwować mimikę twarzy i odtworzyć na kartce papieru każde dzieło Twojej twarzy. Trwałem, jak rycerz przy księżniczce. Ale odszedłem. Wybacz, kochana. Ale nie mogłem dłużej patrzec na skropione rany na Twoich policzkach, które sam zadawałem.Nie mogłem dłużej pozwolić by moja niedoskonałość sprawiała Ci po raz kolejny ból.Zawsze chciałem tylko Twojego szczęścia,ja nim nie jestem.Na koniec proszę Cię,uśmiechaj się więcej
|
|
 |
|
I lubię nawet tęsknić za Tobą, bo to kolejna czynność, w której uczestniczysz ze mną.
|
|
 |
|
I pod koniec każdego dnia chciałbym być z Tobą. Powiedzieć Ci, że Cię kocham, spojrzeć na Ciebie ponownie i zapytać, czy Ty mnie również. Przytulić Cię przed snem i wiedzieć, że bez względu na to, co czeka mnie w życiu, jestem i będę szczęśliwy z Tobą.
|
|
 |
|
Moblo mnie rozwala. Kallwik usunięty, SKEJTER ZNOWU NIE :D Beka z moblo.
|
|
 |
|
znowu mijamy się w różnych miejscach, ale tym razem nie mówimy już ' cześć ' czy ' siema '. udajemy, że sie nie znamy, że tak naprawde nigdy nas nic nie łączyło. a co na to ulice? ławki? one pamiętają. pamiętają co robiliśmy, co czuliśmy. przewidywały nasze kolejne działania. teraz już nie ma nic prócz wspomnień, które i tak pewnie próbujesz wymazać.
|
|
|
|