 |
|
, kiedyś nienawidziłam tam jeździć, ale dzisiaj kiedy jadę ze świadomością, że mam do kogo jechać to mam wielgachnego smaaaajla na gębie.! < 33
|
|
 |
|
, i pozdrawiam mojego ulubionego sąsiada, który kosząc trawę na każdym możliwym zakręcie zatrzymywał się i patrzył czy patrzę, a poteeem wysyłał mi esa. ;)) uwieeeeeelbiam! < 33
|
|
 |
|
, i to jak palimy zmiennie szlugę. no nie mogę. ;))
|
|
 |
|
, bo przy tobie czuję się tak cholernie szczęśliwa, a ta tęsknota zaczyna mnie powoli wykańczać od środka. skutki są okropne i nie mogę już ich znieść i już nie wiem. żyć z miłością czy bez niej. bo i tak źle i tak nie dobrze..
|
|
 |
|
kocham tego pana w czarnej bluzie i o wielganych zielonych oczyskach! < 33
|
|
 |
|
` Chciałabym tak po prostu do Ciebie przytulić się.
Powiedzieć coś, cokolwiek, bo rozmawiać z Tobą chcę.
Chwycić Twą dłoń i nie puszczać z rąk, być blisko przy Tobie.
Chciałabym tak zatęsknić znów wiedząc, że tęsknisz też....
|
|
 |
|
powtarza się historia, mi już dobrze znana.
po raz drugi, cholernie zaczynam tęsknić . . .
i straszliwie się jaram twoim głosem, gdy z tobą rozmawiam.
chociaż wiem, że to nie ma sensu.
to i tak brnę w to bez rozsądku.
Boże, spraw, żebym wybrała słusznie.
I żebym dalej cholernie nie cierpiała.
|
|
 |
|
Myśli tłoczą się w głowie. . .Wielka ilość niewypowiedzianych słów . . .Które bolą a zarazem budują . . . .Ta chęć zrobienia czegoś, często głupiego .Po chwili odzyskanie zmysłów, powrót do równowagi.Ale ten uśmiech na twarzy gdy dzwoni telefon i widzę, że to Ty.Tyle słów do wypowiedzenia, ale jednak gdy przyjdzie co do czego to milczę.Wole słuchać niż mówić, jak nigdy.Coś dziwnego unosi się w powietrzu. . .Chcę to poczuć, doznać tego . . .Ale wiem, że jednak nie jest mi to pisane.I chcąc czy też nie, pogodzić się z tym .I zapomnieć.?
|
|
 |
|
już tylko 2 tygodnie! sprężaj się maleńka! kocham cię! wytrzymaj! dasz radę! a ta istotka będzie najpiękniejsza i najzdrowsza , a najważniejsza w całym naszym życiu! < 333 ;))
|
|
 |
|
, czuję się jak pies , który kochał bezgranicznie, a którego przywiązano do drzewa , bo przeszkadzał w planach wakacyjnych . a wiesz co jest najgorsze? Że on wcale nie próbuje się z tego drzewa uwolnić . nie ciągnie za sznur i nie próbuje go przegryźć . bo on ciągle czeka i ma nadzieję, że ludzie , których tak kochał , nadal kochają jego .
|
|
 |
|
, byliśmy ekipą . jedną wielką grupą , która mimo wszystko zawsze trzymała się razem . tak , byliśmy tymi , którzy robili hałas , przeklinali, palili i pili . byliśmy ... tylko ty to wszystko spieprzyłeś biorąc ją za rękę i zbierając sobie zwolenników .
|
|
 |
|
, któregoś dnia i pod twoje serce podjedzie pociąg miłości , który nie pytając , o to , czy jesteś gotowa, czy chcesz , zabierze cię do krainy udawania , że wszystko , co ludzkie , jest nam obce .
|
|
|
|