 |
|
zmieniła się. osoba, która powinna być w moim życiu najważniejsza. nie czuję już w niej oparcia. ona jest tylko kobietą, która ze mną mieszka. nie odzywam się do niej prawie w ogóle. nie chcę się z nią wyzywać, wolę siedzieć cicho. czasami udaje, że mogę jej wszystko powiedzieć, ale co mam zrobić, iż nigdy jej nie zaufam? zawsze będę udawała, że jest tylko elementem w moim życiu. jest mi ciężko, gdy się kłócimy, ale nie umiem długo tego trzymać w sobie. często ją w myślach przeklinam, czuję się z tym strasznie. nie ma jej, gdy upadam. nigdy nie rozmawiałam z nią tak poważnie, o wszystko na mnie krzyczy, a najgorsze, że słowa, które wypowiada bolą. okłamuję ją, nie powiem jej prawy, jak minął mi dzień. znów czepiałaby się o złe stopnie i nie odpowiednie towarzystwo. widzisz? nie potrafię być córką, która będzie uważała, że jej mama jest wspaniała, chociaż ją rani.
|
|
 |
|
: a teraz już nie wiem w co wierzyć, nie odpisujesz na smsy, ja całą noc zastanawiam się czym to jest spowodowane, usprawiedliwiam cie, że np. nie miałeś kasy, nie wziąłeś ze sobą telefonu i wyobrażam sobie wiele innych nieprawdopodobnych sytuacji, a rano w szkole słysze od jakiejś suki, która sprzedaje się wszystkim po kolei : oo napisał do mnie. :/ i co o kurwa ma być, nie mozesz po prostu powiedzieć NIE, zamiast ciągle robić mi nadzieje, podchodząc, przytulając, chociaż wiesz, że kocham cie nad życie ;(
|
|
 |
|
Byłam Twoją zabawką na baterie. Gdy się nudziłeś, wyciągałeś mnie z pudła w kącie i robiłeś co tylko chciałeś. Nie obchodziło Cię to, co czuję. Dla Ciebie ważne było tylko to, że jakoś zapełnisz sobie zbędny czas. Nie musiałeś mnie nigdy ładować. Samo to, że mogłam z Tobą spędzać czas gwałtownie ładowało mnie od środka.
|
|
 |
|
Czuję, że te Świeta medżik będą! ;D
|
|
 |
|
Kocham ten stan kiedy chce opowiedzieć komuś kawał, ale tak się z niego śmieje, że nie potrafię wydusić z siebie słowa.
|
|
 |
|
Kim jestem? Nie wiem. Kim byłam? To inna sprawa. Byłam kimś, o kim nie wspominają w historii, kimś, kogo ignoruje się w tłumie. Kimś, kogo na ulicy nigdy nie poznasz, nie zwrócisz uwagi. Kimś, kto był traktowany gorzej niż zdrajca, chociaż dla wielu z Nich byłam zwykłym zdrajcą. Jednak wolę zostawić przeszłość, oddać się bez reszty bezdennej pustce i zapomnieniu. Będę stąd obserwować upadek świata, który mnie odrzucił.
|
|
 |
|
już się wypłakałam a teraz mi się serio chce śmiać . Jaki on ma kurwa talent . Robił mnie w chuja tyle czasu, a ja się nie skapnęłam . Dobry jest [inmyveins]
|
|
 |
|
Kłamie. Codziennie. Okłamuje siebie i wszystkich że jest dobrze. Uśmiecham się chociaż w środku rozpierdala mnie na najmniejsze cząsteczki jakie tylko istnieją. Wieczorami jest najgorzej. Gdy wszystko ucichnie, ostatnie: Paa na gg. Zostaję sama z myślami, wtedy wszystko wraca. Nie próbuję tego zatrzymać bo wiem że nie dałabym rady. Staram się wiesz? Ale jestem tylko zwykłą dziewczyną zranioną zbyt wiele razy. / chill.out
|
|
 |
|
Jeszcze raz klepniesz mnie w tyłek a tak Ci przypier***ę że poczujesz wiosnę albo od razu i cztery pory roku ;*.
|
|
 |
|
Ja się grzecznie pytam.. Gdzie jest kurwa śnieg?
|
|
 |
|
w całym domu zapach mandarynek , w kuchni mama piekąca pysznego piernika , kot wskakujący mi na pościel domaga się pieszczot , a gdzieś po środku ja , tęskniąca za zeszłorocznymi świętami , które spędziliśmy jeszcze wtedy razem .
|
|
 |
|
Czasami przez Niego, przez Jego zachowanie miałam ochotę w środku lekcji wstać i powiedzieć wszystkim : spierdalajcie ! A później wyjść z klasy i mocno trzasnąć drzwiami . Jednak nigdy tego nie zrobiłam . Zawsze udawałam grzeczną, poukładaną, słodką dziewczynkę .
|
|
|
|