 |
|
przyjaźń jest najlepszym lekarstwem na wszelkie nasze dolegliwości. ona kruszy bariery, które nas dzielą, rozluźnia wszelkie ograniczające nas więzy, przenika jak stare, dobre wino do wszystkich żył życia. jest poczuciem, że się nawzajem rozumiemy, ufamy sobie i z całego serca życzymy sobie szczęścia.
|
|
 |
|
Tylko pomyśleć to łza się kręci w oku
że przybywa nam lat w każdym nowym roku
I PYTAM JEŚLI NA WOLNOŚCI JEST TYLU SKURWIELI
TO DLACZEGO NAJDROŻSZEGO PRZYJACIELA MI ZAKMNĘLI !
|
|
 |
|
Jesteśmy młodzi, najpierw robimy, później żałujemy.
|
|
 |
|
posiadanie miliona znajomych nie jest cudem. cudem jest mieć kogoś, kto stanie obok ciebie, gdy milion innych będzie przeciwko tobie.
|
|
 |
|
Oby okazji do picia było jak najwięcej, a picia w ogóle!
|
|
 |
|
Nikt nigdy nie zabierze Ci tego, co przeżyjesz. / Sokół.
|
|
 |
|
lecz wiesz co myśle że smakujesz z każdym owocem, nie ważne czy ze słodkim czy kwaśnym, smakujesz bardzo dobrze ii ten rok może będzie gorzki, może i słony, ale i tak jesteś jak jezioro z tłem pięknego krajobrazu ;d właśnie słodki i czasem kwaśny ten rok ma taki być i tego Ci życzę :)
TAKIE ŻYCZENIA TO JA ROZUMIEM :D
|
|
 |
|
Za młodzi, by umierać, za starzy, by się zmieniać
|
|
 |
|
" Ty salutuj przed tym co dobre i mądre, nie przed księdzem, a przed krzyżem, popatrz przytomnie, Ty salutuj przed orłem, nie przed tym rządem, kogo nie wybierzesz będzie pluł Ci w mordę"
|
|
 |
|
Kiedy spierdolę już wszystkie opcje, kiedy już naprawdę nie będzie już dla mnie żadnych szans, w niczym, z nikim, nigdzie, wtedy, wiesz, wtedy już chciałabym tylko tak pięknie, ale naprawdę pięknie i wielkim stylu wyniszczać się, aż do końca. Tyle, nic więcej.
|
|
 |
|
Nawet mi nie pierdol, że zwyczajnie się pogubiłam, zagubiłam, że to normalne i każdy tak się czuje, bo gówno prawda. Nie czułam się zagubiona, dopóki wy nie zaczęliście mi wmawiać, że tak jest.
|
|
 |
|
To się nam kurwa wymyka spod kontroli i znów zaczyna mi się coś pierdolić w głowie, bo nie wiem już nawet, którą paczkę fajek otwieram, myśląc jaki z Ciebie pojeb i właściwie dokładnie tak samo myślę o sobie, no ale przecież, co my do chuja właściwie robimy, przecież ta nasza normalność była taka cudowna, taka rzadka, gdy wszystko wszystkim wokół się pierdoliło, my wciąż tam byliśmy, ponad tym, razem, ale nie, kurwa nie, zbyt wielkie z nas pojeby, zbyt wiele cugów razem przeżyliśmy, za bardzo kurwa nie potrafimy żyć na trzeźwo, no kurwa, przecież nie pije drugi dzień i już chce mi się wyć i tęsknie, tęsknie jak pojeb, ale nie wiem właściwie czy za Tobą, czy za osuszaniem z Tobą kolejnych butelek i seksem po pijaku, nie wiem kurwa, mówię Ci, zjebiemy to, to nadchodzi, obudzimy się w cudzych łóżkach, z cudzymi dłońmi na biodrach i nawet kurwa nie będziemy w stanie przypomnieć sobie jak to się stało i zjebiemy to, wkrótce, coś się stanie, coś pierdolnie, kurwa mać.
|
|
|
|