 |
|
"Ja po prostu miałam bardzo długo otwarte serce na oścież. Przez to weszło tam mnóstwo nieodpowiednich osób. Rozsiadły się beztrosko jakby te miejsca od zawsze należały do nich, a później niczym tramwajem podróżowały przez życie. I chyba zrozumiałam wiesz, że nie warto wypełniać serca osobami, które moim kosztem robią sobie emocjonalne wycieczki. Zrozumiałam, że nasze podróże mają inny cel i prowadzą często w przeciwnym kierunku. W końcu zrozumiałam, że przecież - k*rwa - moje serce to nie muzeum, które się zwiedza. A niektórym osobom zbyt często zdarzało się za mocno dotykać eksponatów. Zbyt często upuszczały moje uczucia tak lekkomyślnie, że rozpryskiwały się na tysiące gwiazd. Nie warto, serio, nie warto"
|
|
 |
|
„Mała przestań czekać na jutro, na ładniejszy wschód słońca, na lepszą pogodę, prawdziwych przyjaciół i większe zarobki. Żadna z tych minut, które marnujesz na czekanie, już nie wróci. Zacznij więc doceniać każdą jedną chwile, smakować najprostsze rzeczy i bez okazji zakładać najlepsze ubrania. To nie rzeczywistość musi się zmienić, żebyś była szczęśliwa, tylko Twoja perspektywa.”
|
|
 |
|
"A jakie to ma znaczenie, że był w moim świecie kilka dni? Przecież te kilka dni były ważniejsze niż całe lata mojego życia."
|
|
 |
|
kiedyś wchodząc do domu rozlegnie się słodki krzyk 'mamaaaaa ! ' po czym wskoczy mi na ręce dziewczynka i starszy o 4 lata chłopak . Po chwili dojdzie jeszcze ktoś mówiąc 'cześć kochanie' . I wiesz ? Taak chciałabym żebyś to był ty/ podobnodziwka
|
|
 |
|
Mówią, że skleroza nie boli. Kłamią. Mnie boli kiedy o mnie zapominasz.
|
|
 |
|
I am starting to understand that I will be unhappy and lonley for the rest of my life.
|
|
 |
|
“Pytają mnie o plany na przyszłość, jakby to było najważniejsze. Dla mnie najważniejsze jest z kim ją spędzę. Nieważne jak. W luksusie, czy w biedzie, z sukcesami czy bez. Największe spełnienie to mieć obok siebie człowieka, takiego mimo wszystko.”
|
|
 |
|
Dla innych czasem bywamy jazdami próbnymi, trofeami, wyzwaniami albo dodatkami, które uzupełniają ich dni i tygodnie, jak listek mięty na serniku. Czasami jesteśmy polisą ubezpieczeniową, a innym razem rollercosterem, na którym można zapomnieć o problemach szarej codzienności. Dla kogoś jesteśmy słońcem, wokół którego, krążą myśli o trzeciej nad ranem. Zdarza nam się być niezobowiązującą rozrywką, późniejszymi wyrzutami sumienia, wspomnieniem, o którym nigdy nie powie się nikomu. Tak często jesteśmy tylko okruchami cudzych historii, szkiełkami kręcącymi się w kalejdoskopie przed główną gwiazdą festiwalu ich życia. Na koniec, bywamy też dla kogoś wszystkim.
|
|
 |
|
Myślę, że najgorsze są takie życiowe przeciągi. Gdy ktoś stoi u wejścia
i niby Cię kocha, ale jednak nie kocha. A Ty, może i dałabyś radę odejść, ale nawet nie bierzesz się za próbę odejścia, bo masz tę głupią nadzieję, że ta osoba jednak wejdzie. Więc cały czas czekasz i z dnia na dzień ten przeciąg owiewa Cię coraz mocniej. A ta osoba, nie wpuszcza nikogo do środka, ale sama też nie wchodzi. Stoi w przejściu i blokuje. A Ty wciąż zostawiasz uchylone drzwi i plujesz sobie za to w twarz, czekając czy zdecyduje się wejść, albo chociażby raczy pieprznąć z całej siły tymi cholernymi drzwiami, abyś wiedziała w końcu na czym stoisz..
|
|
 |
|
„Musisz podróżwać żeby znaleźć miejsce, do którego naprawdę należysz.”
|
|
 |
|
"Już tak długo jestem w czarnej d*pie, że spokojnie mogłabym wpisać taki adres w rubryce: zameldowanie."
|
|
 |
|
"Mam w sobie optymizm i upór. Nawet kiedy leżę i ryczę, jestem załamana i chcę się zabić, to i tak w końcu wstaję. Taki charakter."
|
|
|
|