 |
|
Niedługo stanę się dla Ciebie tak obca,
że może znów zacznę Ci się podobać.
— Guova - Popstar
|
|
 |
|
Jeśli chcesz poznać człowieka dowiedz się jak traktuje swoich podwładnych, a nie równych sobie - Harry Potter
|
|
 |
|
: Jeśli spotkasz kogoś, kto potrafi Cię ciągle rozśmieszać. Kogoś, kto potrafi zawsze odbierać telefon i przywitać Cię skromnym "Dzień dobry kochanie" każdego ranka. Kogoś kto martwi się o Ciebie, bo niezależnie od wszystkiego zawsze chcę dla Ciebie jak najlepiej. Kogoś, kto Cię szanuje, ale także doprowadza do takiej pasji, że zawsze po... wkładasz majtki na lewą stronę.
Jeśli spotkasz kogoś takiego, to powiedz mu jak bardzo jest dla Ciebie ważny - i postaraj się, aby nigdy nie chciał od Ciebie odejść.
Pilnuj tego, bo tacy ludzie są dziś trudni...
do znalezienia.
|
|
 |
|
: Potrafię przyznać się do błędu, przeprosić i wiele wybaczyć. Niezwykle cierpliwy ze mnie człowiek i myślę, że moje granice tolerancji dla ludzkich zachowań sięgają bardzo daleko. Taki już ze mnie typ. Ugodowy. Czasami jednak zdarzy się - chociaż niezwykle rzadko - że ktoś uprze się na tyle, że te granice przekroczy. (...) Wtedy już nikogo nie przepraszam, jedynie samą siebie, że wcześniej byłam tak grzeczna, nazbyt wyrozumiała w stosunku do innych i zbyt mało honorowa w stosunku do siebie.
— Aleksandra Steć
|
|
 |
|
"Często jakieś wydarzenia przywołują inne i wyzwalają w nas ból, którym nie potrafimy podzielić się z nikim, nawet z samym sobą."
|
|
 |
|
"Spytałem zebrę
jesteś białą zebrą w czarne paski
czy czarną zebrą w białe paski?
A zebra odpowiedziała:
a ty jesteś hałaśliwym człowiekiem z cichymi dniami
czy cichym człowiekiem z hałaśliwymi dniami?
Jesteś bałaganiarzem, który czasami bywa pedantem
czy pedantem, który bywa bałaganiarzem?
Jesteś człowiekiem szczęśliwym, który bywa smutny
czy smutnym, który bywa szczęśliwy?
Nigdy więcej nie spytam zebry o paski." Shel Silverstein
|
|
 |
|
Trochę nie wiem co myśleć. Trochę się cieszę, że się poznaliśmy, a zarazem trochę się boję, że jutro znikniesz. Trochę chcę cię poznać, a trochę czuję strach przed odrzuceniem. Nie chcę się nakręcać, ale już trochę za późno.
|
|
 |
|
Nie wiem jak mam żyć z Tobą i jak mam żyć bez Ciebie.
|
|
 |
|
Słyszałeś to hasło „nie szukaj miłości, przyjdzie sama”? Słyszałeś, no nie? I wiesz co? Gówno prawda. Sama przychodzi starość i komornik, a za całą resztą trzeba pobiegać. Za miłością również, zwłaszcza jeśli ma być szczęśliwa.
Słyszałeś o tych wszystkich parach, które się poznały, bo on siedział w domu przed telewizorem, a ona leżała na łóżku i gapiła się w ścianę, też w domu, tyle że w swoim? Nie? No patrz, ja też nie. Może dlatego, że tak się nie dzieje.
— Stay Fly
|
|
 |
|
Usiadłam przy grobie dziadka, odpalając znicz. ''Witaj''. Przywitałam się cicho. - Dawno mnie tu nie było. Nie rozmawialiśmy już tak długi czas. Wybaczysz mi? Wybacz mi, za moją nieobecność. Wybacz mi za to, że już tak często o Tobie nie myślę. Wybacz mi, za to, że nie jestem silna, i nadal jest mi z tym ciężko, chociaż już tyle nie płaczę. Wybacz mi, za to co się stało. Za to, że próbowałam znaleźć się koło Ciebie. Ale to nie miało być tak. Wszystko miało się ułożyć, gdyż wszystko się sypie. Proszę wybacz mi moje postępowania, wybacz mi to co robię, i to co zrobić chciałam. Wróć tu kurwa, i przytul mnie najmocniej jak umiesz. Bo brakuje mi tego. Brakuje mi ciepła i miłości z tamtych chwil, brakuje mi tego poczucia, że ktoś mnie kocha. Wróć tu do cholery, obejmij mnie, i powiedz, że jeszcze się ułoży. Daj mi nadziei na lepszy dzień. Daj mi jej, miłości, nadziei i wiary, bez której nie da się żyć, daj mi ją, bo tu zwariuje. Kurwa, wróć. I zostań już do końca, proszę.
|
|
 |
|
Opierałam się o ścianę, wdychając świeże powietrze, a z ust wypuszczałam dym od fajek. - Chyba coś we mnie umiera. Czułam jak serce osuwało się gdzieś z kawałkami szkła na dnie mnie. Poharatało mnie to, jak cholera. Poczułam silne uderzenie, jakby ktoś prosto zaserwował z liścia w twarz. Moja wyobraźnia chyba już nie zna granic. Tysiące myśli o Nim, i przed sobą widok jego twarzy. No kurwa, znowu to samo. Zastaje przed sobą obraz jego uśmiechu, obraz jego osoby która tak bardzo kiedyś mnie uszczęśliwiała. I wiecie co? Chyba tęsknię. Tęsknię za Nim, jak cholera. Brakuje mi tylko jego obecności, i jego ciepła, które mi dawał. Chciałabym żeby tak po prostu wrócił, i przytulił mnie, jak najmocniej potrafi. Chciałabym żeby wrócił, nic więcej. Ale i tak zawszę na koniec pozostawiam sobie pytanie, dlaczego akurat On? Dlaczego akurat On zajął najwyższe miejsce w tym delikatnym sercu? Dlaczego On, a nie ktoś kto by był więcej tego wart? I znów opadam na ziemię, płacząc. - Nie mam siły, upadam.
|
|
|
|