 |
|
I worry I won't see your face light up again. You finally find,
you and I collide. ♡
|
|
 |
|
hmm, 14.01.13. / Everything on good road. ♥
|
|
 |
|
Cierpliwość popłaca. Już nie jestem w gorącej wodzie kąpana i na dobre mi to wychodzi. Mam wiele czasu na przemyślenia i na wyciągnięcie głębszych wniosków. Życie już nie raz dało mi solidnego kopa, po którym musiałam się podnieść. Dałam radę bo jestem silna. I z całego serca dziękuję mojej Mamie, na którą zawsze mogę liczyć, która zawsze mnie wysłucha i będzie w najtrudniejszych sytuacjach. Dziękuję Mamo i Tato, że właśnie tak mnie wychowaliście. Kocham Was!!
|
|
 |
|
Pamiętasz to wszystko co układaliśmy? Ja i Ty najbliższe nasze sny i czułe myśli, pamiętasz? Jedna myśl by do ostatnich dni być razem, jak wybrani realizować wspólne plany. A teraz pozostało mi jedynie Twoje zdjęcie, smsy i rozmowy przypominają mi wciąż Ciebie. Nieszczere obietnice wciąż dawały mi nadzieje, że istnieje szansa bym nie odeszła w zapomnienie. Grudzień, tamta znienawidzona przeze mnie rozmowa, pamiętasz? Nie chce już o tym myśleć, nie chce łamać sobie tym serca. Lecz gdy zatapiam się w marzeniach , tylko jego bicie podtrzymuje moje życie. / ♥
|
|
 |
|
Nowy tydzień nie zaczyna się ślicznie, miło być tak pięknie, ale skończy się jak zwykle. Kilka prawdziwych słów na życiową drogę, kim byś nie był wszystkich Nas czeka ten sam koniec. (...) Nic się nie zmienia prócz wyrzutów sumienia.
Jest mi trudno, nie chcę zapomnieć o Tobie. Jakoś smutno, ciągle siedzi mi to w głowie.
|
|
 |
|
wszystko się wali oprócz tej ściany między nami.
|
|
 |
|
tego nie zagłuszysz to jest wyryte głęboko w duszy
|
|
 |
|
istota ludzka jest tak skonstruowana, że chce kochać i być kochana
|
|
 |
|
2. Wiele naszych wad, których długo nie potrafimy dostrzec, wydaje nam się ogromne, gdy widzimy je u innych. Powinniśmy częściej patrzeć w lustro. Patrzeć świadomie, by je zauważyć i uruchamiać mentalny potencjał, niezbędny do zmiany. O wiele łatwiej jest ich nie zauważać, niż je uznać.
|
|
 |
|
1. Pewien mężczyzna, cierpiący na wadę wzroku, uważał siebie za świetnego krytyka sztuki. Wybrał się kiedyś z przyjaciółmi na wystawę, zapominając zabrać okulary, czego skutkiem było nieostre widzenie. Od samego wejścia człowiek zaczął krytykować obrazy. Nazywał je bohomazami oraz - jak zwykle - nie zostawiał suchej nitki na twórcy. W końcu stanął przed wielkim portretem.
- Rama kompletnie źle dobrana, jakiś idiota chyba ją wybierał! – rzekł gniewnie. – Facet na obrazie jest rozlazły, ma pomięte ubranie i potargane włosy. Malarz upadł na głowę, wybierając sobie do portretowania takiego wulgarnego i obrzydliwego typa! Koszmar!
Mówił jeszcze przez chwilę, aż podeszła do niego żona i powiedziała:
- Kochanie, uspokój się, to jest lustro!
|
|
 |
|
wyciągam papierosy
idealny zabijacz każdego smaku
smak jest przecież zbędny
|
|
|
|