 |
|
Wiesz, jestem w takim momencie, że nie żałuję. Gdybym nie spróbowała z Tobą, nadal myślałabym, że czekałaby na nas cudowna, wspólna przyszłość. Patrzyłabym na Ciebie sercem, a nie rozumem, czyli właściwie byłbyś bez wad. Nie sparzyłabym się na Tobie tak mocno, więc nadal nie umiałabym trzymać tego zdrowego dystansu. Nie mogę żałować tego co było, bo choć gorzka, to nadal lekcja, prawda? Sam pokazałeś mi, że nie mamy żadnej wspólnej przyszłości, dzięki czemu mogę iść do przodu bez uczucia, że mogłam coś zrobić, ale machnęłam na to ręką. Miałam, straciłam, zdarza się. Właściwie otworzyłeś mi drzwi do tego szczęścia, którego Ty nie mogłeś dać./esperer
|
|
 |
|
wódko, wódko, uszczęśliwiasz mnie na krótko..
|
|
 |
|
Moje życie jest jak dłuuuuuugie pasmo górskie, pokonałam wiele szlaków, czasem stromych i ciężkich, a czasem krótkich i łatwych,przeważnie ktoś mi towarzyszył w tej drodze, ale wędrowałam także samotnie, zdobyłam wiele szczytów, niektóre łatwo, inne z trudem, nieraz trafiałam na przepaście, czasem stawałam tylko na krawędzi i szłam dalej,czasem ktoś mnie w nie spychał, a czasem wpadałam do nich sama, ale czuje, że Mount Everest jeszcze przede mną, i już nie mogę doczekać się widoku z jego szczytu :)
|
|
 |
|
"Już sam nie wiem jak to ma być,
Bez was nie mogę, a z wami nie umiem żyć,
(I co) niby mam teraz zrobić..?
Już sam nie wiem jak to ma być,
Wszystko się kiedyś zaczyna i kończy.. "
|
|
 |
|
''chcę się uśmiechnąć,ale nie mogę,radość z życia zabrał mi człowiek.''
|
|
 |
|
Nie wierzę w miłość ale wiem co to samotność. Nienawidzę samotności. Nie chcę byc sama. / i.need.you
|
|
 |
|
Przerażające jest to jak duża liczba osób podpierdala twój własny, autorski nick na inne portale.. dramat.
|
|
 |
|
znów jest noc. późna, grudniowa, zimna noc. po raz kolejny alkohol zabija mój poprawny tok myślenia lecz dalej nie jest w stanie poradzić sobie z masą wspomnień. znowu próbuje uporać się z litrami alkoholu które w siebie wlałam i znowu próbuję wyniszczyć wspomnienia które do tej pory nie dają mi żyć. ale wszystko na nic. po raz setny leżę na tym cholernym łóżku trzymając w ręku butelkę zimnej wody i po raz kolejny wycieram czarne strumienie łez z różowych od zimna policzków. znowu sobie nie radzę. znowu przegrywam życie. /kochajnoo
|
|
 |
|
wyjdę za Ciebie , obiecuję.
|
|
|
|