 |
|
Trzeba się wypłakać, od tego mamy noce, by być słabym
i tworzyć, bądź płakać. Dostaliśmy w posiadanie noc, by
być ludźmi... Którymi nie jesteśmy za dnia.
|
|
 |
|
Kiedy byłem mały, pytano mnie - kim chciałbym być.
Wtedy nie wiedziałem. I tak naprawdę, nie wiedziałem
tego także później, przez całe swoje dorosłe życie.
Dopiero teraz, gdy cię poznałem, już wiem - chciałbym
być po prostu dreszczem, przebiegającym po twoim
ciele.
|
|
 |
|
mam 22 lata.. nie jesteśmy już dziećmi, ale nie jesteśmy też dorosłymi.. to jak Nibylandia..
|
|
 |
|
Kochaj aż poczujesz nienawiść, potem naucz się nienawidzić swojej miłości a na końcu wybacz.
|
|
 |
|
,,W Twoich doskonałych palcach jestem tylko drżeniem."
|
|
 |
|
Zajebistych masz kumpli.. ale to nic dziwnego, w końcu z Ciebie też niezły dupek..
|
|
 |
|
,,W jednej chwili możesz z przyjaciółmi palić papierosa na ulicy Lower East Side, pić koktajle i tańczyć na stole w modnym klubie. A w następnej chwili możesz być martwa."
|
|
 |
|
Związek powinien być jak herbata: mocny, gorący,
ale nieprzesłodzony.
Dziewczyna musi przyciągać Cię wzrokiem, a
zatrzymać charakterem
I nie będziemy żyć symbolicznie. Tylko śmiało.
Coraz śmiało. I nawet coraz śmielej.
|
|
 |
|
,,Cierpi ten, komu jest żal ofiary. Gdzie jest zdolność poznania i serce głęboko czujące, tam na pewno nie zabraknie bólu i cierpienia. Ludzie naprawdę wielcy skazani są na tym świecie na wielki smutek."
|
|
 |
|
Zależy mi na niej, cholera. A wiesz co to znaczy,
przyjacielu? To znaczy, że ja jestem od niej uzależniony.
Ale nie tak jak Ty od fajek. Ja jestem uzależniony od jej
uśmiechu, który sam przywołuję na jej wargi. Od rozmów
z nią, które ciągną się godzinami a dzięki którym ona
staje się weselsza. Od jej radości, która jest dla mnie
diablo ważna. Od bycia jej podporą, na której może się
oprzeć, gdy opadnie z sił. Od bycia jej Aniołem Stróżem,
który unosi ją w górę, kiedy upada na dno. Od patrzenia
w jej oczy, roześmiane i pełne czegoś, czego nie jestem
w stanie nazwać. Od jej obecności i ciepła, które mi
daje.
Dlatego nie chcę jej stracić.
Bo mi na niej zależy, przyjacielu.
Jak cholera.
|
|
 |
|
- (...) Z czego żyję? Z przyzwyczajenia, proszę pana.
|
|
 |
|
-Więc kiedy bywa się razem?
-Nie wiem.Może wtedy, kiedy jest się samemu.I kiedy
tego drugiego człowieka już nie ma, i kiedy wiesz,ze
nigdy już nie wróci do ciebie.Może wtedy jesteś z nim
naprawdę i na zawsze. Jeśli umiesz go pamiętać.
|
|
|
|