 |
|
Wyciągnął pogniecioną kartkę i zaczął czytać."Kochani!Jestem taka słaba. Wybaczcie, że Was opuszczam. Moje ciało, chociaż dusza... Dusza zawsze będzie z Wami.Mamo, tato, dziękuje Wam za ciągłą opiekę i cierpliwość, to dzięki Wam zobaczyłam po raz pierwszy słońce, to dzięki Wam jestem.Przyjaciele, kocham Was, wiecie, prawda? Ale chcę wam to teraz powiedzieć, przez Mateusza. Kocham Was. Zawsze będę Was kochać. To wy dawaliście mi te chwile szczęścia. Dziękuję.Mateusz, skarbie, tak ciężko mi pisać do Ciebie. Kocham Cię. Kocham Cię czystą miłością. Zawsze tak będzie. Pamiętaj. Będę Twoim Aniołem Stróżem. Zawsze będę przy Tobie. Gdy będzie Ci źle wznieść oczy ku górze, ja będę siedzieć na którejś z gwiazd. Naszych gwiazd. Będę na Ciebie tutaj czekać. A kiedyś znów zatańczymy razem...Mamo, niech list przeczyta Mateusz.
|
|
 |
|
Tylko on pewnie się teraz trzyma.Skarbie, pomagaj moim rodzicom. Oni potrzebują teraz mnie, ale Ty jesteś częścią mnie. Pamiętajcie wszyscy o tym...Dziękuję?Karolina?Zgniótł kartkę w dłoniach. Zaczął płakać...- Skarbie, spotkamy się. Obiecuję Ci najwspanialszy taniec... ?powiedział, dotykając policzka dziewczyny.Każdy podchodził do trumny, Mateusz odszedł na bok. Usiadł na ławce, wyjął kartkę, napisał coś?Strzał.- Mateusz!!! Nie?Marta zemdlała. Mateusz leżał w kałuży krwi. Z pistoletem w dłoni. Łukasz, jej brat, podniósł kartkę leżącą obok. Zaczął czytać, łkając."Wybaczcie. Wybaczycie, wiem. Poszedłem zatańczyć pierwszy i ostatni taniec w niebie z moim aniołem. Będę z Wami. Tak samo jak nasz skarb. Pochowajcie mnie obok Karolinki. Teraz... Proszę. Chcę być z nią, Wybaczcie. Mamo, tato, Łukasz, trzymaj się stary. Marto. Przepraszam rodziców Karolinki. Miałem pomóc... Opowiem Wam kiedyś we śnie, co u nas. Obiecuję. Kocham Was, ale mojego anioła bardziej...Mateusz...
|
|
 |
|
... nie da się cofnąć czasu, naprawić błędów, chociaż czasem tak byśmy tego pragnęli,
ale to nie oznacza, że mamy się poddać w walce o swoje marzenia...
|
|
 |
|
Weź słoik z miłością i złotą łyżkę, chodź do mnie i nakarm mnie tym uczuciem.
|
|
 |
|
Siedząc na huśtawce znów czułam się jak małe, pięcioletnie dziecko. Bez problemów, bez smutków, bez jakiegokolwiek powodu do załamania. Po prostu jak szczęśliwy, mały dzieciak, nie znający jeszcze życia.
|
|
 |
|
miedzy innymi to że już nic więcej
|
|
 |
|
... i nawet przestała oddychać, by nie zabierać mu powietrza ...
|
|
 |
|
Uciec stąd gdzieś daleko... zapomnieć o wszystkim...
|
|
 |
|
Przestać udawać szczęście, przestać przejmować się wszystkim, przestać myśleć, marzyć, tęsknić, przestać oddychać, przestać żyć....
|
|
 |
|
Znów dostałam kopa od życia.
|
|
 |
|
zaczęłam od zdjęć na komputerze. następnie wykasowałam wszystkie smsy i podpisałam inaczej w telefonie. wykasowałam z gg, po czym znowu zapisałam, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że jesteś beznadziejny. jego chorą psychikę udało mi się potwierdzić, ale nie udało mi się go wykasować z życia ani podpisać inaczej w moich uczuciach..
|
|
|
|